.

1 2 3

środa, 8 stycznia 2014

Matematyczny LAPBOOK

napisane przez Agnieszka o godzinie 23:24 13 Komentarzy

Pierwszy raz z lapbookiem spotkałam się już jakieś 3 lata temu na anglojęzycznym blogu i od razu pomysł mi się spodobał. Zanotowałam sobie w pamięci by podobny zrobić dla Oliwiera. Potem widziałam lapbook w wykonaniu Agnieszki z Kreatywnika oraz Juleczkowj mamy z Raaany Julek. Teraz dopiero wreszcie nadarzyła się okazja by LAPBOOK znalazł się i w naszym domu.


Ale co to takiego właściwie jest ten LAPBOOK ? 


Jest to rodzaj interaktywnej książki, którą się tworzy razem z dzieckiem. Dzięki temu zabawa staje się nauką a nauka świetną zabawą. Nie test to metoda zbyt popularna w Polsce, a szkoda, ponieważ jest rewelacyjna.

Dzięki interaktywnej formie dziecko chętnie się uczy i z łatwością przyswaja materiał zawarty w lapbooku. Nadaje się on już od najmłodszych lat (2-3lata) by uczyć maluchy kształtów, kolorów i czego tylko chcecie. Górnej granicy wieku nie ma ponieważ świetnie się sprawdza nawet dla uczących się dorosłych :D (sprawdziłam na sobie). Materiał również zależy od tego czego akurat chcą się uczyć dzieci (lub Wy chcecie by się nauczyły). Może mieć również różne wielkości w zależności od ilości materiału i oczywiście kolory. Co tylko chcecie.

No ale do rzeczy!

Na nasz pierwszy LAPBOOK wybrałam celowo coś co już przerabiał Oliwier zarówno ze mną jak i w szkole by utrwalić wiadomości z matematyki. Nie jest zbyt rozbudowany, ale od czegoś trzeba było zacząć :)

Wszędzie gdzie zbierałam informacje, jak takie cudo przygotować, było napisane, że zrobione się z teczki typu manila. Ja jednak pod ręką miałam zwykłą białą teczkę na gumkę i ona również świetnie się spisała. Usunęłam gumkę a okładkę teczki przycięłam tak, by zamykała się na równo a nie na zakładkę, jak widać na pierwszym zdjęciu powyżej.

Przygotowałam kilka elementów matematycznych do wklejenia w teczkę. Część z nich zrobiłam sama a część wspólnie z Oliwierem. Elementem centralnym jest tabelka z liczbami do 100 (tzw. hundred square). Po lewej stronie są mini książeczki z liczeniem co 2, 5 i 10.




Na dolnej zakładce są również karteczki z poleceniami po polsku i po angielsku.




Po otwarciu góry i dołu  są małe "klapki", papierowe klapki. U góry z parami cyfr, które w sumie dają 10 a na dole są podwojone cyfry. Pod każdą "klapką" jest rozwiązanie zadania.



Po prawej stronie, ulubiona część Oliwiera, czyli zagadki. Ponieważ synek jest fanek motoryzacji, wszystkie są o samochodach i innych pojazdach drogowych. Są to proste zadania z treścią do działań, które znajdują się na niebieskich karteczkach u góry i na dole lapbooka. 



Z tyłu lapbooka są dwie kieszenie.
W jednej znajdują się różne matematyczne wierszyki jakie mi się udało w internecie znaleźć a w drugiej karty z rekordami jakie Oliwier bije :)



Jeśli chodzi o te rekordy to chcę napisać kilka słów wyjaśnienia. W szkole u synka nie ma takich kartkówek jak w polskiej szkole ale jest BIG MATHS CHALLENGE. Dzieci dostają kartki z 17 zadaniami (klasa 1) na dodawanie i odejmowanie. Zaczynają na dany znak - jak się skończy specjalna piosenka i mają 30 sekund na rozwiązywanie. Chodzi o to by rozwiązać jak najwięcej działań w tak krótkim czasie. Wierzcie mi to wcale nie jest takie proste nie tylko dla 5 latków ale i dorosłym może sprawić to sporo trudności. 

Z Oliwierem zaczęliśmy od 3 zadań powoli zwiększamy sobie ich liczbę. Rekordy bijemy na dwa sposoby. Pierwszy ... Oliwier robi jak najszybciej wszystkie działania a ja w tym czasie mierzę czas. Najlepszy wynik jest rekordem, który stara się synek pobić. 
Drugi sposób ... Na 6 działań jak teraz robimy daję Oliwierowi 10 sekund a synek stara się rozwiązać ile da radę. 




Takie matematyczne bicie rektorów jest świetną zabawą i rywalizacją z samym sobą. W dodatki ćwiczy nie tylko błyskawiczne myślenie, koncentrację ale także szybkie pisanie. Jak tylko Oliwierowi uda się dojść do wyniku 6/6 czyli 6 zadań w 10 sekund dołożymy kolejne 3 działania i dodamy 5 sekund. I tak aż do 17 w 30 sekund.

Na koniec jeszcze kilka fotek jak synek pracuje nad powstaniem lapbooka.




 
A tak oto prezentuje się w całej okazałości.


Na zakończenie jeszcze obiecany filmik z Oliwierem w roli głównej, który po raz pierwszy rozwiązuje zagadki z lapbooka.

 
Jak widać zabawa była zarówno przy tworzeniu jak i już z gotowym LAPBOOKIEM. W przygotowaniu już kolejny, nieco bardziej rozbudowany, Wkrótce na pewno o nim również napiszę.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej jak wyglądają inne lapbooki zajrzyjcie na TU .

Spróbujcie zrobić podobny ze swoimi dziećmi. Wystarczy wybrać temat jaki nasze pociechy zainteresuje i będą się chciały o nim czegoś więcej nauczyć. 

Miłej zabawy życzę.



13 komentarzy :

  1. Rewelacja i jaki rozbudowany. Jestem pod wrażeniem pomysłu, wykonania i samych umiejętności syna

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest rewelacyne podoba mi się pomysł

    OdpowiedzUsuń
  3. Krzyś też uwielbia liczyć :) ostatnio wypytuje mnie o liczby większe niż miliard ;) i też rachuje w pamięci, czasem aż mnie zadzwia swoją sprawnością :) ciekawy taki lapbook :) chyba mu zaproponuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!! Jestem zachwycona, że trafiłam na tego bloga :) super pomysły a ten lapbook genialny spróbuje zrobić dla swojego 4 latka. Czy mogę znaleść gdzieś pomysły na zrobienie takiego lapbooka z kolorami,przeciwienstwami dla prawie 1,5 rocznego synka? I czy warto zaczac nauke czytania metoda sylabowa dziecka w wieku 4 lat? Cat zostawic juz to dla szkoły??? Szkoda, że nie zaczęłam uczyć starszego synka wcześniej :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super blog i świetne pomysły. Czy znajdę gdzieś w internecie pomysł na lapbooka do nauki kolorów i np. Przeciwieństw 1,5 rocznego synka??

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! Nie ma to jak samodzielne przetworzenie materiału - ja tak przeleciałam przez całe studia:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lapbooki też mnie pociągają, ale jeszcze nie robiłyśmy z córką żadnego. Wasz świetny.

    Mam wątpliwości co do tych rekordów. Moim zdaniem to nie jest dobre dla rozwoju myślenia. Przecież w matematyce nie chodzi tylko o umiejętności czysto techniczne, ale o myślenie.
    Tzn. dobrze jest szybko liczyć, ale po co to "podkręcać"?

    Moja córka na pewno by odmówiła robienia czegokolwiek na czas.

    Spróbuj Oliwierowi zadać jakieś "kapitańskie zadanie" (typu: Jesteś kapitanem promu, na którym stoi 5 samochodów osobowych i 3 ciężarówki. Ile lat ma kapitan promu?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas te rekordy wzięły sie za szkoły. Dzieci raz w tygodniu mają " big math challenge" mają 30 sekund na rozwiązywanie zadań. Kto zrobi więcej .

      Usuń
    2. Kapitanskie zadanie jest świetne :) dzieki za podpowiedź

      Usuń
  8. Witam, świetny pomysł np. na utrwalenie materiału z dzieckiem. Sama postanowiłam też zrobić taki lapbook tyle że ortograficzny :) Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak będę miał dziecko to też będę z Nim robić takie coś!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie zrobić z moim Synkiem ☺

    OdpowiedzUsuń

shareThis