.

1 2 3

piątek, 3 stycznia 2014

Bokaxowe śnieżynki... czyli kuchenne eksperymenty z ekspresową krystalizacją

napisane przez Agnieszka o godzinie 23:59 5 Komentarzy

Kilka dni temu w ręce Oliwiera wpadł mój breloczek do kluczy z zawieszką która przypomina kryształ. Strasznie się on synkowi spodobał a ja idąc za jego zainteresowaniem zaproponowałam mu EKSPERYMENT i wyhodowanie własnych kryształów. 


Pamiętam jak w podstawówce robiliśmy podobny eksperyment na lekcje z chemii. Zadaniem było pozostawić nitkę w słoiku z nasyconym roztworem soli kuchennej, ale jakoś nie wyszedł mi zbyt spektakularny efekt i w dodatku krystalizacja trwała baaaaardzo długo. 



Ponieważ Oliwier nie jest tak cierpliwy by na wyniki eksperymentu czekać tygodniami, zamiast soli kuchennej użyliśmy BORAXU, który już wiele razy stosowaliśmy tworząc boraksowe glutki :) 

Użyliśmy również nie samej nitki, ale drucików kreatywnych, z których uformowaliśmy śnieżynki. Każdą z nich przywiązaliśmy nitką do ołówka.






Następnie do słoików wlałam gotującą się wodę i w każdym z nich rozpuściliśmy po trzy łyżki boraksu. 
By urozmaicić eksperyment, dodaliśmy do dwóch słoików barwniki spożywcze ( czerwony i niebieski).




Następnie do każdego słoika włożyliśmy po jednej gwiazdce tak by swobodnie w nich pływały całe zanurzone w boraksowym roztworze.



Wszystko pozostawiliśmy na noc a następnego dnia już Oliwier mógł cieszyć się efektem swojego eksperymentu i podziwiać pięknie wyhodowane kryształki.





Efekty zrobiły na Oliwierze niesamowite wrażenie. Miał również kilka trafnych spostrzeżeń. Zauważył, że to druciki zmieniły kolor od barwników ale kryształki na wszystkich "śnieżynkach" miały ten sam kolor. 









Jak już wspomniałam podobny eksperyment można równie dobrze przeprowadzić z solą ale boraks jest o wiele szybszy w działaniu.
Najprędzej kupicie go na allegro lub w sklepach internetowych. 

Miłego eksperymentowania życzę.



5 komentarzy :

  1. świetny eksperyment! mysle ze kazde dziecko byloby zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne Śnieżynki- świetny eksperyment. Wykorzystam ten pomysł z moją córcią, jak troszkę podrośnie :-) pozdrawiam i zapraszam wszystkich na mojego bloga: http://magialekanto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jutro zrobimy, nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń

shareThis