.

1 2 3

czwartek, 26 września 2013

Moja ulica w dużym formacie

napisane przez Agnieszka o godzinie 23:23 2 Komentarze

Jesteśmy przed kolejną przeprowadzką. Tym razem tylko zmieniamy dom i ulicę a  nie tak jak poprzednio całe życie, ale i tak sporo się dzieje. Oliwier mocno się we wszystko angażuje, dlatego też gdy poprosiłam go by narysował na jakiej ulicy chciałby mieszkać, stworzył oto taki rysunek.



Zabawa zaczęła się od malowania kredą po chodniku, o której już kiedyś pisałam w poście o CHODNIKOWYM PLANOWANIU PRZESTRZENNYM . Tym razem ze względu na pogodę przenieśliśmy ją do domu. Zamiast chodnika podłużała nam rolka papieru z IKEI.  





Z rysunków dzieci można wiele wyczytać i choć nie jestem psychologiem dziecięcym, widzę co dla mojego synka jest ważne. Wystarczyło posłuchać co opowiadał podczas tworzenia.

My mieszkamy w zielonym domku pod numerem 1.


Na podwórku mamy trampolinę i leżak do leżenia. Obok, w niebieskim domku mieszka kolega Oliwiera ze szkoły. 
Z drugiej strony Oliwier narysował szkołę.



Budynek jest w kształcie auta bo Oliwier uwielbia samochody (podobnie jak szkołę). Właściwie mieszczę tu się dwie szkoły , jak widać na rysunku. Tak jak Oliwier również chodzi do dwóch szkół. Jednej angielskiej (od poniedziałku do piątku), a drugiej polskiej (w soboty). Jest również boisko ze spiralką i miejsce gdzie rodzice przyprowadzają i odbierają dzieci ze szkoły ( to z czarnymi kropkami) 

Jest również w pobliżu mały park z rzeczką i kaczką oraz miejscem gdzie kaczki jedzą.



Tak więc teraz już sporo wiem gdzie i jak Oliwier chciałby mieszkać. 

Oprócz mile spędzonego czasu na tworzeniu wymarzonej uliczki, można się było potem świetnie nią bawić.


Może również spróbujecie w długie jesienne wieczory ?



2 komentarze :

  1. Też bym chciała mieszkać w takiej okolicy jak ta narysowana przez Oliwiera :)
    Miłej przeprowadzki życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie jesteśmy na etapie: mamo narysuj mi ...
    Czekam na moment, kiedy maleństwo samo rozwinie talent.

    OdpowiedzUsuń

shareThis