.

1 2 1 2

czwartek, 15 sierpnia 2013

Pierdzący brokatowy glut ;P

napisane przez Agnieszka o godzinie 12:39 6 Komentarzy

O boraksowych glutach już pisałam ( tu i tu )ale ponieważ jest to świetna zabawa a zarazem idealny eksperyment dla małego odkrywcy, często się nim bawimy.

Tym razem zrobiliśmy błyszczący, brokatowy glut.



Podobnie jak poprzednim razem do wykonania gluta użyliśmy:
  • klej PVA (transparentny)
  • woda
  • borax
  • brokat (zamiast barwnika lub farby)

Podobnie jak poprzednimi razami, klej rozrobiliśmy z wodą w plastikowym kubeczku a następnie dodaliśmy do niego brokat, zamiast barwnika.




Do tak przygotowanej bazy klejowej dodaliśmy wodę rozrobioną z boraxem. 


Tym razem chcieliśmy uzyskać gęsty glut bo miał on posłużyć do "dźwiękowych eksperymentów" wiec rozrobiliśmy czubatą łyżeczkę boraxu w szklance wody.



A oto efekt. Dwa całkiem gęste brokatowe glutki. 
Konsystencja bardzo podobna do ściśniętej galaretki, z tą różnicą, że galeretka po rozwaleniu nie sklei się z powrotem a boraxowa masa tak. Można się więc bawić w nieskończoność.











Świetna zabawa na słoneczne dni, bo brokat pięknie mieni się w słońcu. Zdjęcia niestety nie oddają tego efektu.



No ale tak jak zakładaliśmy, brokatowy glutek posłużył przede wszystkim do dźwiękowych eksperymentów. Upychanie boraksowej masy do kubka wywoływało znajome odgłosy :D i salwy śmiechu :D







Zabawa ta posłużyła nam by dokładnie wyjaśnić dlaczego pupa podczas puszczania bączków czasem robi PRYK :D

Poeksperymentujcie sami :) Świetna zabawa.



6 komentarzy :

  1. O matko, toż to sensoryczna masakra piłą brokatową:)

    Jaki jest koszt wykonania tego cuda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :) sensoryczne doznania są niepowtarzalne :)
      1kg boraxu na allegro kosztuje 10zł wiec to prawie pomijalny koszt przy robieniu gluta bo się go bierze łyżeczkę lub pół w zależności jaką gęstość chcemy wyprodukować i ile go ma być :D
      Największy koszt to klej :) Około 5 zł na takie 2 gluty jak powyżej. Z białego kleju wychodzą tańsze bo litrowa butelka kosztuje koło 10-15zł a ona starczy na wiele glutków.

      Polecam zabawę. U nas bardzo pomogła walczyć z nadwrażliwością dotykową :D

      Usuń
    2. No to z takim kosztem damy radę;-)
      Birę się za twórczość radosną zaraz po powrocie z Francikiem ze szpitala:)
      Ciekawa jestem jak zareaguje:)

      Usuń
    3. U nas pierwsza reakcja na taki glut ( jeszcze kupny jakieś 3 lata temu) była zabawna. Mina Oliwiera mówiła jakby dotykał najbardziej obrzydliwej rzeczy na świecie jednak ciekawość przezwyciężyła i dzień po dniu, próba po probie bawił się odważniej. No a teraz... sama widzisz :D

      Miłej zabawy w glucie życzę :D

      Usuń
  2. hahah :) sam tytuł mnie powalił,niech aby słoneczko się pokaże,mój synio na pewno na długo nie oderwie się od takiego "gluta" :)

    OdpowiedzUsuń

shareThis