.

1 2 3

wtorek, 9 lipca 2013

Stylowo i kolorowo

napisane przez Agnieszka o godzinie 23:40 3 Komentarze

Doskonale pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam robić sobie TATUAŻE. Takie zmywalne  były wtedy prawdziwym rarytasem i czasem musiałam posuwać się do użycia zwykłego długopisu. Teraz zdobicie tatuaży dla dzieci nie stanowi problemu. Oliwierowi bardzo ostatnio przypadły do gustu te od firmy ZUZU TOYS.



Oryginalny design i nietuzinkowe kolory również i mi się podobają, więc skoro Oliwier chce chodzić "wytatuowany" to mu pomagam.


By powstał tatuaż wystarczy wybrać odpowiedni wzór, wyciąć go, zdjąć folię zabezpieczającą, przyłożyć we właściwe miejsce i zmoczyć wilgotną gąbką przez kilka chwil.






Zarówno letnie wzory jak i śmieszne potwory prezentują się bardzo stylowo podczas upałów :D Łatwo je również zmyć podczas kąpieli i nie powodują zaczerwienienia skóry czy reakcji alergicznych. 

Najważniejsze jest jednak to, że synek ma frajdę :D



3 komentarze :

  1. Sam pamiętam, jak jako dziecko szukałem tatuaży w chipsach albo gumach do żucia. Potem się je nosiło tak długo, aż same zeszły (po kilku dniach można było znaleźć ich ślady na ręku!) ;) Kiedyś było naprawdę fajnie! Place zabaw, podwórka, zabawy w chowanego, jeździliśmy na rowerkach, zamki z piasku, małe samochodziki zwane resorakami ;) A tu już dorosłość ehh...

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja... ja też pamiętam te tatuaże !! :) nie pozwalałam mamie ich zmywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja, tak jak przedmówcy, pamiętam takie bezpieczne tatuaże z czasów, kiedy byłem młodym dzieckiem, także z czasów przedszkolnych. Takie wodne obrazki znajdywałem w opakowaniach od żywności. W późniejszych latach (po 2005 roku) ja przyklejałem wodnie takie obrazki także na portfelu mamy, czy na kubku łazienkowym.

    OdpowiedzUsuń

shareThis