.

1 2 3

sobota, 2 marca 2013

Domowa ciastolina o zapachu pomarańczy.

napisane przez Agnieszka o godzinie 20:37 10 Komentarzy

Już kiedyś robiliśmy ciastolinę domowym sposobem, ale ponieważ ospa uwięziła nas w domu, próbuję zajmować synka czym się da. Kupne zapasy się wyczerpały, do sklepu nie ma jak wyjść by je uzupełnić, a na  Raaany Julkowym blogu  Ania pokazała nowy przepis na ciastolinę. Musieliśmy wypróbować. 



Oto przepis od Ani.
  • 1 szkl. mąki pszennej
  • 1 szkl. wody
  • 1/2 szkl. soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżki oleju roślinnego
  • barwniki spożywcze
  • aromat do ciasta - u nas pomarańczowy
  • mąka ziemniaczana do podsypywania. 
Do garnka, ustawionego na małym ogniu, wlewamy wodę a następnie wsypujemy mąkę, sól i proszek. Dodajemy też olej i aromat do ciasta cały czas mieszając energicznie. Masa szybko zgęstnieje.
Studzimy ją i gdy można ją już dotykać, dzielimy na tyle kawałków ile chcemy mieć kolorów ciastoliny.


Do każdej porcji dodajemy szczyptę barwnika spożywczego i zagniatamy aż masa będzie miała jednolity kolor podsypując mąką ziemniaczaną aż masa nie przywiera do rąk.

My robiliśmy z podwojonych składników by mieć jej więcej.



Masa w konsystencji jest jak oryginalna ciastolina. Nie wysycha tylko tak szybko. 


Co z niej można zrobić?
Wszystko to co z kupnej ciastoliny.
U nas były to samochody a dokładniej vany :)


Ciastolina dobrze się przechowuje. Schowaliśmy ja do pudełka po oryginalnej ciastolince i jeszcze kilka dni można się było nią bawić. 

Plusem domowej ciastoliny jest to, że wychodzi dużo taniej niż oryginał. 

Znacie jeszcze jakieś ciekawe przepisy na masy domowej produkcji ? Chętnie wypróbujemy. 


10 komentarzy :

  1. Czy taka domowa ciastoline rowniez mozna odswiezac odrobina wody??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można jak najbardziej choć ta domowa mniej wysycha niż kupna :D

      Usuń
  2. Świetny pomysł:) musimy koniecznie wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. och jaka fajna sprawa, bedziemy testowac! nie wiem jednak czy skusze sie na olejek zapachowy, bo moje dzieciaki sa "wszystkojedzace" hi hi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie olejek zapachowy a aromat do ciasta :) Również jadalny więc można stosować bez obaw , nawet jeśli masa miałaby służyć do degustacji :D

      Usuń
  4. Dziękuję za podanie przepisu, zrobiłam tylko do barwienia użyłam barwników spożywczych. Fajnie wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekujemy za przepis! dzieci wlasnie sie bawia. podpowiedzcie jakich uzywacie barwnikow, marze o takich intensywnych kolorach jak u Was bo u nas to wyszly bladziochy mimo zuzycia calych tubek barwnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mieliśmy barwniki w ptoszlu kupione na Allegro. Wustarczy odrobinkę by kolory były bardzo intensywne.

      Usuń

shareThis