.

1 2 3

środa, 20 lutego 2013

Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki.

napisane przez Agnieszka o godzinie 21:48 11 Komentarzy

Kilka dni temu, po obiedzie, na którym serwowana była ryba z ziemniaczkami oraz warzywa na parze, synek poruszył bardzo ważny temat. Zaczął wypytywać się o witaminki. Wiedział już wcześniej, że jest ich dużo w owocach i warzywach a także w rybie ale tym razem chciał zgłębić temat. Pytał konkretnie jakie witaminy są w marchewce, groszku, i rybie oraz do czego one są nam potrzebne. 

Przyznam, że średnio byłam do tematu przygotowana i na część pytań nie umiałam odpowiedzieć. Sięgnęliśmy wtedy do internetu w poszukiwaniu odpowiednich informacji.
Przy kolejnym posiłku temat powrócił i znowu trzeba było szukać pomocy w sieci. By zaspokoić ciekawość synka spytałam czy chce się pouczyć trochę o witaminkach. Oczy rozbłysły a w odpowiedzi usłyszałam bardzo entuzjastyczne TAAAAK!


Tak narodził się pomysł naszej DOMOWEJ PODRĘCZNEJ ENCYKLOPEDII WITAMIN. 
Codziennie Oliwier wybiera sobie jedną witaminę o której chce się czegoś dowiedzieć następnego dnia. Szykuję mu odpowiednie materiały i wszystko dzień po dniu zbieramy w spiętych ze sobą koszulkach. 
Oliwier w każdej chwili może sprawdzić w czym znajdują się witaminki, o których już się uczył, do czego są potrzebne, co może powodować ich niedobór i nadmiar.
Przy okazji uczestniczy sam w tworzeniu naszej DOMOWEJ ENCYKLOPEDII WITAMIN kolorując i wykonując inne proste zadanka.













Czasem Oliwier upomina się o więcej witaminek niż jedna dziennie, ale nie chcę dawać mu za dużo bo i tak to dość trudny materiał z masą nowych słów, które trzeba tłumaczyć. 

Celowo użyłam w opisach słownictwa niemalże encyklopedycznego. Po pierwsze Oliwier poszerza słownictwo a po drugie i tak ustnie tłumaczę mu co i jak. Gdy za jakiś czas sięgnie znów po ten zbiór witamin, będzie mógł sobie przypomnieć co i jak.

Tłumaczenia przy tym jest sporo. Nie łatwo wytłumaczyć czterolatkowi co to jest cholesterol, naczynia krwionośne, stan zapalny, trawienie czy anemia :) ale daję radę.

Na początku jest też spis witamin, które już omówiliśmy i które jeszcze są przed nami. Gdy omówimy wszystkie przejdziemy do minerałów :D






Dzięki tej małej domowej encyklopedii Oliwier nie tylko uczy się o witaminkach, ale przede wszystkim zdobywa wiedzę o zdrowym odżywianiu. Łatwiej jest mi teraz zachęcić go do próbowania nowych potraw lub takich, na które wcześniej nie miał ochoty.


W uczeniu dziecka najważniejsze jest dla mnie podążanie za jego zainteresowaniami a nie narzucanie mu własnego programu. W ten sposób nauka staje się przyjemnością i najwspanialszą zabawą. 


11 komentarzy :

  1. super pomysł!
    Ile Oliwier ma lat?bo gdzieś mi to umknęło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma 4,5 - w czerwcu skończy 5lat
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Wow, Oliwier uczy sie swietnych rzeczy dzieki tobie. Az dziw bierze ze prawie 5 latek ciekawi sie takimi rzeczami, ale to super bo uczy sie od malego, a witaminki to wazny temat

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna encyklopedia. Super pomysł. Zgadzam się z tym co napisalas na samym końcu :-) Mój Kuba teraz interesuje się flagami. Codziennie rysuje dwie, uczy się stolic. Na razie europejskich. On chciałby nauczyć się wszystkich jednego dnia :-) Powiedział że chce podróżować po Europie i ma zamiar nauczyć się kilku języków :-D Na razie angielskiego i tata uczy go niemieckiego. Pozdrawiam. ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawie, u mnie gimnazjaliści mają z tym problemy

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki to jest fantastyczny pomysł! Sama staram się zdrowo odżywiać, moim celem jest przekazanie dobrych nawyków synkowi, na pewno zrobimy taką encyklopedię :) Za jakiś czas, bo póki co mam niespełna dwulatka :D A pomysłów mnóstwo, dzięki Urwiskowemu blogowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, czy masz może to w postaci elektronicznej? Byłabym ogromnie wdzięczna za udostępnienie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam Was u siebie:
    http://bajdocja.blogspot.com/2013/09/nasze-dziea-86-witaminy.html

    :-)


    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Sama skorsystalabym z wersji elektronicznej, mozna to od Pani kupic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W chwili obecnej nie mam dostępu do komputera, na którym są wszystkie opracowane materiały. Udostępnię je na stronie ( bezpłatnie) jak tylko uda mi się wszystko odzyskać.

      Usuń

shareThis