.

1 2 1 2

piątek, 22 lutego 2013

Jak przetrwać ospę wietrzną ?

napisane przez Agnieszka o godzinie 15:26 36 Komentarzy

No i dopadło Oliwiera :/ Dziś rano pojawiły się pierwsze krostki, tak więc najbliższy tydzień (albo dłużej) mamy już zaplanowany na siedzenie w domu. 



I tu mam pytanie do Was.
Czy Wasze dzieci chorowały już na ospę ?

Jeśli tak to jak ją przechodziły? Mocno je wysypało? 

No i najważniejsze pytanie. Jak radzić sobie z dokuczliwym swędzeniem ?

36 komentarzy :

  1. U nas w przedszkolu też panowała niedawno ale póki co Młody jej do domu nie przyniósł z podobno 2 tygodnie siedzenia w domu....
    Dużo zdrowka i jak najmniej podrapan !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba dłużej posiedzicie - okres zarażania jest dość długi i musicie się izolować... no to zdrówka!!! Lekarz chyba przypisuje jakieś smarowidła na swędzenie i coś na kąpiele łagodzące... musicie też uważać, żeby ospy nie przeziębić... my się szczepiliśmy - od razu jak się dowiedzieliśmy, że w pobliskim przedszkolu epidemia... Powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczepienie nie chroni przed ospą. Moja koleżanka szczepiła swoją córeczkę a ona i tak zachorowała.

      Usuń
    2. Ale znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia a w przypadku zachorowania przebieg choroby jest lżejszy.

      Usuń
    3. My nie zdążyliśmy się zaszczepić. Raczej Oliwierowi oszczędzałam szczepień. Jako wcześniak i tak był dość mocno obciążony i bałam się wszystkich dodatkowych szczepionek.

      Usuń
    4. Gosiu większość szczepionek nie chroni przed chorobami tylko prawdopodobnie przed powikłaniami. Ja podobnie jak mama Oliwierkowa zrezygnowałam z dodatkowych szczepień. Niektóre choroby lepiej przejść w dzieciństwie więc nie widzę sensu chronienia dzieci przed ospą.

      Usuń
    5. Anonimowy :) jesteś lekarzem/lekarką? Kiedyś byly inne szczepy tej choroby, teraz coraz częściej zdarzają się powikłania, więc lekarze doradzają szczepić. Rozmawiałam z lekarką ze szpitala, ktora sporo widziała przypadków po ospie i naprawdę nie ma co się narażać (oczywiście nie piszę tu o szczególnych przypadkach, np. Oliwierka, który, jak pisze Agnieszka, ma przeciwwskazania).
      A szczepionka jest jak najbardziej skuteczna! Moze Twoja kolezanka szczepiła córkę tylko raz? Obecnie szczepi się na ospę DWUKROTNIE! Właśnie po to, by zwiększyć skuteczność. Pierwsze sczepionka jest refundowana, druga płatna.

      Usuń
    6. Nie jetem lekarką. Pediatra mojego dziecka ma inne zdanie na temat szczepień. Jedni radzą szczepić na wszystko co tylko się da, inni są za jak najmniejszą liczbą szczepień. Ja na razie ufam naszemu lekarzowi.

      Usuń
    7. Co lekarz to inna opinia. Ważne by znaleźć zaufanego. Ja naszej pani doktor ufam. Dodatkowo mam przyjaciółkę-lekarza, która choć mieszka w innym mieści zawsze telefonicznie rozwieje nasze wątpliwości i bardzo nas wspiera.

      Usuń
  3. mój synek jeszcze ma to przed sobą, i osobiście boję się tej chwili.
    Ospa jest okropną chorobą bywają po niej poważne powikłania.

    Życzę dużo zdrowia :)

    Przy okazji zapraszam też na mojego bloga:
    natlisa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można pomyśleć o szczepieniu. U nas na to za późno :/

      Usuń
  4. U mnie już po. Pocieszę, że najgorsze sa pierwsze trzy doby. my smarowaliśmy takim płynnym talkiem, który lekko chłodził. A "siedzieć" w domu musicie do odpadnięcia ostatniej krosty, bo mały cały czas bedzie zarażał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to sobie posiedzimy :/ po styczniowym siedzeniu teraz szykuje nam się lutowo-marcowe :/

      Usuń
  5. Mój synek też ma ospę. Przedwczoraj jak go zabrałam z przedszkola pokazał mi na paluszku jakiś bąbelek. Wczoraj jak się wybieraliśmy do lekarza zobaczyłam że ma na plecach też jeden. Pani doktor powiedziała że podejrzewa ospę. Kazała kupić puder płynny Clemastinum i Paracetamol w razie gorączki.
    I oczywiście codzienna kąpiel. Dzisiaj ma już więcej krosteczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. zdrówka u nas nie było ospy

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój synek miał ospę tuż przed Bożym narodzeniem ,na szczęście przeszedł ją dość łagodnie,nie miał dużo krostek,nie miał też gorączki, pani doktor przepisała nam tabletki na ospę do smarowania nam nic nie dała,a gdy sie o to zapytałam odpowiedziała że to nie te czasy ,że teraz się krostek nie smaruje!!! Powiem szczerze że z tabletek jestem zadowolona po 2-3 dniach od stosowania były już krostki zaschnięte i nie swędziały :). Na szczęście mamy to już za sobą !!!! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia twojemu maluszkowi i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My taliśmy tabletko na osobnej recepcie ale pani doktor powiedziała, że jak go mocno nie wysypie i nie będzie mocno gorączkował, to żeby nie podawać tych tabletek tylko smarować :/ Sama nie wiem... może jednak podamy??

      Usuń
  8. Moje dziewczynki przeszły w tamtym roku jedna 1 czerwca,druga dokładnie za 14 dni po niej.Pani doktor przepisała nam HEVIRAN pomógł bardzo choć powiem że bałam się skutków ubocznych(ale nam bardzo pomógł).Do smarowania twarzy VRATIZOLIN skuteczny i do smarowania ciała PUDER W PŁYNIE Z ANESTEZYĄ.Starsza córka nawet w buzi miała krostki i nie mogła jeść.Mlodsza była bardzo ssypana na buzi i wszędzie ale obyło się bez gorączki.Pozdrawiam i życzę zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oli też ma jedną na podniebieniu i z jedzeniem bardzo kiepsko :/

      Usuń
  9. mieliśmy 2 tygodnie temu u naszych bliźniaków. PRzeszłismy bardzo łagodnie. W sumie troche ponad tydzien i po strachu. Dodam, że chlopcy nie byli szczepieni na ospę. Nie goraczkowali przy ospie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D No to macie już z głowy. Fajnie, że tek łagodnie poszło.

      Usuń
  10. U nas synek dostał Heviran. Lekarz powiedział, że on złagodzi wysyp. Zaznaczył przy tym ,żeby podać jak najszybciej, dopóki mocno nie wysypało. Synek jak dostał pierwszą dawkę Heviranu, to miał mało krostek. Przeszedł dosyć łagodnie, było parę krosteczk, bez gorączki.
    Nie wiem czy to zasługa Heviranu.
    Lekarz przepisał też ATARAX - syrop na świąd. Podawałam 3 razy na dzień.
    Dzięki niemu mógł spokojnie zasypiać i przesypiać noc, bo działał uspokajająco, nasennie. Uważam, że dzięki niemu synek tak się nie drapał.
    W aptece polecono nam płynny puder mentolowy. Chłodził - ale na krótko. Po czasie dowiedziałam się, że lepiej nie smarować pudrami, bo duszą krostki i nie ma do nich dopływu powietrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na razie smarujemy fioletowym :/
      Synek wygląda jak biedronka ale chyba łagodzi też swędzenie bo malo się drapie

      Usuń
  11. Moje Dzieci przechodziły ospę 3 miesiące temu. Nam lekarz zalecił krople Fenistil na swędzenie i gdyby zaszła potrzeba Hydroxyzynę na noc, która podobno też działa przeciwświądowo, do smarowania mieliśmy puder (sprawdził się u Córki) i gencjanę (u Syna, jak go smarowałam pudrem skarżył się, że go piecze). Dodatkowo dodawałam do kąpieli codziennie kryształki nadmanganianu potasu, kąpiel krótka, ale bardzo skutecznie wpływała na zaognione zmiany, wysuszała krostki. Na gorączkę coś z paracetamolem, lekarz mówił, że lepiej unikać w tym czasie leków na ibuprofenie. Pozdrawiam i zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a gdzie można kupić nadmanganian potasu??

      Usuń
    2. W aptece :)To takie małe tableteczki w małej fiolce, ale naprawdę skuteczne, a woda po nich jest różowa, moje Dzieci były zachwycone :)Pozdrawiam!

      Usuń
    3. zaraz wyślę męża do apteki :) dziękuje

      Usuń
  12. Mojego synka wysypało przed samymi wakacjami, najważniejszego to nie podawać nic na ibuprofenu, tylko paracetamol.My gorączkę mieliśmy i to około 3 dni. Jeden dzień jej nie było a potem nagle bum i znowu na około jeden dzień. Najważniesjze to nie doprowadzać do wysokiej gorączki, bo wtedy swędzi bardziej. U mnie pomogło jak powiedziałam, że jak rozdrapie krostki to poprostu będzie siedział dłużej w domu. Przychodził i mówił, że swędzi, wtedy trzeba posmarować. Dostaliśmy heviran i ten płynny puder do smarowania. Jak tylko widziałam, że gdzieś wychodzi to też smarowałam. Dziecko należy myć ale tylko letni krotki prysznic. U nas jeszcze była potworna biegunka,po jedzeniu 15 minut i do ubikacji, także musiałam też stosować dietą jak przy jelitówce i dodatkowo go nawadniać. Trwało to około półtora tygodnia, a zaczęło sie jakieś 3 dni przed wystąpieniem krostek.Pani doktor mówiła, że to normalne, bo ospa też jest na organach wew. Według mnie najgorzej krostki schodzą z pleców, bo tam dziecko się najwiecej poci.Jak już wszytskie wyschoną to można wyjść na dwór, ale nie gdy wieje i jest zimno i oczywiście na krótko, bo dziecko jest słabe.
    Razem z Mateuszkiem zdrowia życzymy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję wszystkim w imieniu synka za życzenia powrotu do zdrowia :) i za wszystkie podpowiedzi i sugestie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oliwierkowa Mamo dołączam do Twojego Ospowego Klubiku z moim synkiem Mateuszkiem. Dzisiaj właśnie ostro wysypało. Smarujemy na fioletowo a synek zachwycony że ma taki ciekawy kolor. Ale się złożyło, czyli obie mamy ospikowy klubik w domku:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w klubie i trzymam kciuki by było łagodniej niż u nas.
      Najgorszy był trzeci dzień. Gorączka od rana. Oliwier plackiem cały dzień leżał a wieczorem podczas smarowania doliczyłam się 703 krostek :(

      Zdrówka życzę

      Usuń
  15. Witam. Moj syn dostal ospe tydzien temu. Pediatra zapisala nam Hascovir tabletki i kazala smarowac spirytusem z woda. Normalny spirytus 7.5 ml +2.5 ml wody. Trzy raxy dziennie smsrowalismy i trzy razy tablegke dziennie i juz na 4 dzien pecherzyki zasudzyly sie i nie swedzialo. Naprawde polecam to leczenie. Dzis mamy juz praktycznie koniec choroby. I synus nie meczy sie.

    OdpowiedzUsuń

shareThis