.

1 2 3

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Pomagamy Kopciuszkowi oddzielić mak od soli

napisane przez Urwiskowo o godzinie 10:00 4 Komentarze

Bajkę o Kopciuszku zna chyba każdy. Pamiętacie jaki był biedny, gdy musiał oddzielać mak od soli? A może by mu tak pomóc? Jak to zrobić, nie tracąc przy tym tak wiele czasu? Są na to pewne sposoby. Wcale nie potrzeba magi ani wróżki. Wystarczy jeden eksperyment by się o tym przekonać.


Zaczęliśmy doświadczenie od przygotowania mieszanki maku i soli oraz mieszanki soli i makaronu (miał być groch lub fasola ale akurat brakło w domu, więc użyliśmy niewielkich kolanek makaronowych).



Makaron (groch lub fasolę) od soli dość łatwo oddzielić. Na sposób, jak tego dokonać wpadł Oliwier. Użyliśmy zwykłego sitka. 



Jednak czy z makiem uda się postąpić tak samo? 

Nie... Nawet przez drobne sitko przeleci zarówno mak i sól.


I to zaczyna się "magia" 

Dodaliśmy do miski tyle wody, by rozpuściła się w niej cała sól. a następnie przelaliśmy słoną wodę z makiem przez sitko ze starą pieluchą tetrową. 



Cały mak pozostał na sitku z pieluszką. Właściwie zadanie zakończone! Udało nam się oddzielić mak od soli.

Jednak postanowiliśmy na tym nie poprzestawać. Słoną wodę przelaliśmy do słoika i postawiliśmy na grzejniku. Codziennie prowadziliśmy obserwacje i zaznaczaliśmy ile wody odparowało.




Po pięciu dniach w słoiku pozostała tylko sól.



Inspiracje do tego doświadczenia znalazła w książce "Mały Inżynier". Niebawem napiszę jej recenzję.


4 komentarze :

  1. Fajne :)
    Można było umieścić w słoiku z solą sznurek, albo jakiś patyczek - to proces krystalizacji przebiegłby ciekawiej :)
    Po dodaniu barwnika można uzyskać naprawdę piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że zostawiłam nam jedną pieluchę przez przypadek :D
    Świetne doświadczenie, mózgi parują! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No ale oddzielanie maku od soli to raczej w Kopciuszku nie było!
    Ale doświadczenie bardzo fajne, można było więcej soli dodać sznureczki wpuścić i popatrzyć jak się kryształki tworzą :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zamierzałam zapytać, czy te eksperymenty to Pani autorskie pomysły czy podpiera się Pani jakąś literaturą?;) Czekam zatem na recenzję książki:)

    OdpowiedzUsuń

shareThis