.

1 2 3

sobota, 26 stycznia 2013

Eksperymenty z jajami

napisane przez Urwiskowo o godzinie 21:56 4 Komentarze

Już przy naszych ostatnich eksperymentach z roztworem nasyconym soli, pokazałam Oliwierowi przy użyciu jajka, jak sól zmienia właściwości wody. Wtedy jednak był to tak "przy okazji". Tym razem skupiliśmy się na samych jajkach i tym, jak na nie oddziaływają różne substancje.




Przygotowaliśmy:
  • jajka
  • wodę
  • sól
  • ocet
  • barwnik do jajek (kupiony w okolicy Wielkanocy)
  • kilka szklanek 
  • kartka, marker i taśma samoprzylepna
Każdą z przygotowanych szklanek opisaliśmy.


Do trzech  wlaliśmy wodę, mniej więcej do 2/3 objętości szklanki. Do czwartej wlaliśmy ocet 10%

W szklane z napisem "WODA" pozostała czysta woda z kranu.

Do szklanki z napisem "SÓL" wsypywaliśmy po trochu soli ciągle mieszając aż przestała się ona rozpuszczać. Tak powstał roztwór nasycony.




Do szklanki z napisem "BARWNIK" wrzuciliśmy gotowy barwnik do robienia pisanek. 

Do każdej szklaneczki włożyliśmy po jednym surowym jajku. 
Natychmiastowe efekty eksperymentu było widać w szklance z solą.  Jajko w szklance z wodą opadło na dno a to w szklance z roztworem soli, pływało na wierzchu.


Jajko w szklance z barwnikiem znikło w odmętach ciemnego płynu.


Jajko wrzucone do octu, utonęło jak to w wodzie, ale na jego powierzchni zaczęły pojawiać się bąbelki. 


Po przeprowadzeniu wstępnych obserwacji, pozostawiliśmy jajka namoczone w różnych substancjach na całą noc.

Jakie były efekty???



Jajko w wodzie, jak było na dnie, tak było.
Jajko w słonej wodzie, jak pływało tak nadal pływało. Zaczęła się na nil lekko krystalizować sól.
Jajka w barwniku nadal nie było widać
Jajko w occie zmieniło się najbardziej. Zaczęło pływać choć na początku leżało na dnie szklanki. Bąbelków było jeszcze więcej i zrobiła się dziwna piana na powierzchni :)




Delikatnie wyjęliśmy jajka na talerz w celu dokładniejszego zbadania różnic :)


Jajka z wody i wody z solą nic się nie zmieniły. Za to jajko z barwnika stało się niemal czarne( mieliśmy fioletowy barwnik).


Najciekawsze okazało się jednak jajko pozostawione w occie. 
Zrobiło się mięciutki. Właściwie skorupka zniknęła. 



Oliwier domagał się powtórki z eksperymentu z octem. Dopytywał co się stanie jeśli czarne jajo ( to po barwniku) włożymy do octu. 
Tak więc eksperyment już tylko z samym octem został powtórzony. 
Do dwóch szklanek wlaliśmy ocet i do jednej włożyliśmy zabarwione jajko a do drugiej zwykłe - tak kontrolnie by mieć punkt odniesienia dla tego barwionego. 



A oto efekt końcowy kolejnego dnia obserwacji. Tak, to w środku to widać żółtko :)



Łatwo zgadnąć, które jajko było wcześniej barwione :D

Eksperyment z jajkiem w occie (kwasie) świetnie zilustrował Oliwierowi jak kwas działa na wapń, który jest w kościach i zębach. Choć synek nigdy problemów z myciem ząbków nie miał, to teraz dokładnie wie, że kwasy w w buzi powodują, że zęby robią się bardziej miękki, podatne na działanie bakterii i dlatego robią się w nich dziury. Jeśli któreś dziecko nie lubi  myć ząbków, można posłużyć się tym właśnie przykładem :D



4 komentarze :

  1. Kobieto, jak Ty to robisz?
    Jak znajdujesz na to czas - tyle działań plastycznych, naukowych, innych dla syna i jeszcze zrobić zdjęcia i wkleić na bloga.
    Podziwiam Cię!
    Zdradź sekret ;-)
    Masz w domu kucharkę, gosposię i nianię oraz kierowcę? ;-)
    A sama nie potrzebujesz w ogóle snu? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi... mam w domu stertę garów i prania a jemy zupki z torebek ;P żartowałam oczywiście :D
      Jakoś to tak w międzyczasie.
      Pracuję w domu więc to duża zaleta i łatwiej jest gdy zrezygnowałam z biura "na zewnątrz". No i jeszcze wielki ułatwieniem jest posiadanie dobrego męża, który co prawda nie ugotuje ale za to pozmywa i odkurzy :D A z tym snem to najbardziej trafione. Jestem na odwyku :P W dzień się bawimy a noc jest na pracę i posty ;P
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. super post- w moim swiecie wiec rewelka. sama dzis grupce dzieciakow pokazywalam jak to jest z ta solanka :)

    podziwiam serio z tym czasem- ja ostatnio mam wyrzuty sumienia,ze ze swoimi tak malo rzeczy robie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim biuro do domu przeniosłam, też mniej czasu spędzałam z Oliwierem. Ten miesiąc jest jednak wyjątkowy przez choroby. W styczniu synek był w przedszkolu "aż" 2 dni.

      Usuń

shareThis