.

1 2 3

czwartek, 27 grudnia 2012

Gra RANCHO - czyli Święta bez telewizora

napisane przez Agnieszka o godzinie 12:33 3 Komentarze

Święta, Święta i po Świętach... 

Szybko zleciało. Byli goście... było jedzenie... i był  wreszcie czas wolny by zrelaksować się i odpocząć. Dużo osób w tych wolnych chwilach włącza telewizor i po raz kolejny ogląda te same co rok filmy. My w tym roku zrezygnowaliśmy z udziału telewizora w naszym świętowaniu. Wyjęliśmy różne gry planszowe i dostarczaliśmy sobie rozrywki o wiele starszej od współczesnych mediów. 

Na pierwszy ogień wzięliśmy grę RANCHO firmy GRANNA.
Jest to kontynuacja znanej gry SUPERFARMER, która powstała dzięki profesorowi Borsukowi i od 15 lat jest jedną z lepszych gier na rynku bawiąc całe rodziny. 
RANCHO miało swoją premierę we wrześniu 2012 roku. 


W pudełku znajdziecie :
  • plansza 
  • 96 żetonów zwierząt 
  • 3 figurki dużych psów 
  • 3 figurki małych psów 
  • dwie dwunastościenne kostki 
  • sześcienna kostka 
  • kolorowe krążki 
  •  instrukcja



Gdy po raz pierwszy wyjęliśmy grę z pudełka, wydała się dość skomplikowana. Jednak gdy tylko rozłożyliśmy planszę, wczytaliśmy się w reguły, od razu udało się ją ogarnąć i cieszyć grą.



Zadaniem gracza jest powiększać swoją farmę, rozmnażać zwierzątka, kupować pola, zamieniać i wymieniać swoją trzodę, tak by w efekcie końcowym mieć w swojej zagrodzie co najmniej po jednym ze zwierząt każdego gatunku ( królika, owcę, krowę i konia).  Jednak by się wszystkie zwierzęta zmieściły musimy mieć odpowiednią ilość pastwisk, by wszystkie pomieścić. I to właśnie trzeba dobrze kombinować, wygrać strategię gry by osiągnąć sukces :) Im zwierzak jest cenniejszy zajmuje więcej pól. Na jednym zmieści się aż sześć królików ale już jedna owca. Krowa z kolei zajmuje dwa pola a koń trzy.




By rozmnażać swoje zwierzątka, rzuca się dwoma specjalnymi, dwunastościennymi kostkami, na których znajdują się symbole zwierząt.




Najłatwiej jest rozmnożyć króliki, bo jest ich na kostkach najwięcej. 
Gra jest jednak pełna niespodzianek, ponieważ na kostkach są również symbole lisa i wilka. 
Gdy wypadnie jeden z nich, rzucamy dodatkową kostką sześcienną z numerami pól, z których drapieżnik zje nam stado. 



Najłatwiej jest stracić zwierzęta z pastwisk najtańszych - kosztujących zaledwie jednego królika. Są one położone najbliżej lasu. Te pastwiska kupione za cztery króliki są o wiele bardziej bezpieczne. 

 Nie raz jednak wylosowanie lisa lub wilka odwraca losy gry, ponieważ zwierzęta tracą wszyscy gracze a nie tylko osoba, która wyrzuciła na kostkach drapieżnika. 
Można się jednak  uchronić przed atakiem kupując małego lub dużego psa.



Te figurki najbardziej podobały się Oliwierowi :) 





Najważniejsze informacje, czyli "kurs wymiany" zwierząt znajduje się na planszy, czyli nie trzeba sięgać go " książeczki z instrukcją przy każdym ruchu. 

Oczywiście należy również wspomnieć o jakości wykonania gry, która jest zdecydowanie bardzo dobra, podobnie jak inne gry tego producenta.

Przyznam, że zabawa tak nas wciągnęła, że graliśmy w nią długo, długo w nocy. Oliwier na początku nam towarzyszył, rzucał kostkami za wszystkich graczy jednak gdy kończyliśmy, już smacznie spał


Wydawnictwo 
wiek7-99 lat
ilość graczy2-6
wymiary260 x 260 x 80 mm
Nasza ocena
Zamiana telewizora na gry w te Święta, była idealnym pomysłem. Będziemy tak robić częściej. Wam też polecam.



3 komentarze :

  1. ojj u nas swieta bedz KeVina to nie to samo :D heh
    zapraszam Cie na konkurs :
    http://pierwsze-kroki.blogspot.com/2012/12/moje-dziecko-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeszcze lepiej się w nią gra :D
      pozdrawiam

      Usuń

shareThis