.

1 2 3

poniedziałek, 26 listopada 2012

Domowa bajka dobra na wszystko

napisane przez Urwiskowo o godzinie 09:18 14 Komentarzy

Jak ważne są książki w wychowaniu dziecka, nie trzeba pisać. W naszym domu jest ich dużo. Czytamy codzienne własne i te wypożyczane z biblioteki. Nie ma u nas wieczoru bez książki na dobranoc. 


Są one również świetnym sposobem na podsuwanie dzieciom rozwiązań różnych problemów, z którymi mogą się zmierzyć wzorując na postaciach z bajki. Wiele takich już czytaliśmy i polecaliśmy je również na łamach Urwiskowa. 

Jakiś czas temu, dowiedziałam się od Pań w przedszkolu, że podczas posiłków synek nie chce siedzieć ładnie przy stole do końca, tylko wstaje jak tylko stwierdzi, że się najadł. Poszukałam w naszych książkach, poszperałam tez w bibliotece i jakoś nic nie znalazła na ten temat.
Potrzeba jest matką wynalazku i różnej twórczości, tak więc postanowiłam wziąć sprawy we własne ręce i napisałam spersonalizowaną baję, poruszającą problematyczny temat zachowania się przy stole.

Dość długo zastanawiałam się, kto ma zostać głównym bohaterem książki, ale odpowiedź podsunął mi Oliwier gdy wybierał sobie przebranie na karnawał. Będzie Królem Oliwierem. 

I tak właśnie powstała bajeczka "KRÓL OLIWIER PIERWSZY  I KRÓLEWSKIE UCZTY"




Król Oliwier Pierwszy to bardzo młody król i nie zawsze wie jak rządzić całym Królestwem. Ma jednak bardzo mądrego nadwornego doradcę, Skrzata Pankracego, który podpowiada mu w trudnych sytuacjach. To właśnie on wyjaśnił swemu władcy, dlaczego nie wypada wstawać od stołu, gdy inni jeszcze jedzą. 

Oprócz opowiadania o Królu Oliwierze zrobiłam kilka bardzo prostych rysunków do tekstu , które synek mógł pokolorować.



Nawet nie spodziewałam się, jak bardzo Oliwier ucieszy się z tej książeczki domowej roboty.

Aż piszczał z zachwytu i od razu zabrał się za upiększanie ilustracji.



Bajeczka nie jest długa, tylko 7 stron. W sam raz by opowiedzieć historyjkę.




Oliwier zachwycony, każe sobie czytać ją kilka razy dziennie. Cieszy się niesamowicie, że on sam jest bohaterem książki. Wie już dobrze, dlaczego nie wstaje się od stołu w trakcie posiłku. Opowieść utrwalił sobie kolorując rysunki, dzięki czeku stał się nie tylko głównym bohaterem książki ale i jej współtwórcą.

Jestem pewna, że taką bajką można rozwiązać wiele problemów. 



14 komentarzy :

  1. Fajny pomysł, już myślę nad naszą ksiązeczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej książeczki. Mam nadzieję, że się pochwalisz.

      Usuń
  2. tez mam na swoim koncie kilka bajek dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam też moje bajki:
    kajapisze.pl
    Zwykle są tworzone z dziećmi :)
    świetnie się przy tym bawimy
    A wieczorami tatuś czyta im klasykę literatury dziecięcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, domowe bajki są...dobre na wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że pomagają. Jak wspomniała moja poprzedniczka w komentowaniu domowe bajki są dobre na wszystko. Sama napisałam serię dla moich przedszkolaków niegdyś o Tomciu Niewielkim, teraz wraz z moimi smykami się w niej zaczytujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję , że poznamy więcej historyjek o Tomciu Niewielkim.
      Jedną mieliśmy przyjemność opublikować w TRZECIM NUMERZE MAGAZYNU URWISKOWO

      Usuń

shareThis