.

1 2 3

poniedziałek, 12 listopada 2012

Bazgroszyt.pl

napisane przez Urwiskowo o godzinie 21:05 4 Komentarze

Jakiś czas temu dostałam na maila informację z newslettera o wielkiej promocji na stronie Bazgroszyt.pl . Weszła z ciekawości i...

Zakończyło się tym, że zakupiłam dwa pakiety. Jeden "Zanim zacznę pisać" a drugi "Uczę się pisać". 



Wcześniej coś mi się o uszy obiło, ale nie miałam okazji poznać bliżej. Jednak już po przejrzeniu samej oferty bardzo mi się spodobała idea Bazgroszytu. Są to materiały edukacyjne, które zamieniają naukę w zabawę. Nauka pisania cz też robienie szlaczków (za którymi synek nie przepada), wcale nie jest nudna.


Był to strzał w dziesiątkę.
Nie są to zwykłe kolorowanki czy szlaczki. Pewnie dlatego podbiły nie tylko moje serce ale przede wszystkim synka.

Już od kilku tygodni bazgroszytowe kolorowanki towarzyszą nam prawie codziennie. Drukuję Oliwierowi tematy, które wiem, że przypadną mu do gustu.










Za każdym razem, gdy widzę z jakim zapałem synek zabiera się za kolejne zadania wiem, że to były dobrze zainwestowane pieniądze. 

Plusem jest to, że nie trzeba kupować całego zestawy. Można kupić pojedyncze małe pakiety. Bardzo dużo kolorowanek i kart pracy jest również dostępna za darmo. Wystarczy się zalogować.













To co mi się bardzo podoba w ćwiczeniach z Bazgroszyt.pl , to fakt, że zarówno dziecko uzdolnione plastycznie jak i początkujący maluch, który jeszcze niezbyt sprawnie trzyma kredkę, mogą robić te same zadania a i tak odniosą sukces. Zadania dostosowują się same do poziomu umiejętności dziecka. 

Rysunki nie są kompletne a dziecko mam możliwość rozwiązać zadanie po swojemu. W ten sposób rozwijają kreatywność i wyobraźnię.

A to jeszcze nie wszystko.
Oliwier lubi sam odwiedzać stronę Bazgroszyt.pl. Wyspę gier już zna całkiem dobrze i ma swoje ulubione gierki i wirtualne kolorowanki. Poziom gier też jest zróżnicowany. A proponowane zabawy uczą między innymi logicznego myślenia, spostrzegawczości oraz pomagają w nauce liczenia a także usprawniają precyzję ruchów przy posługiwaniu się muszką.







Tak mu się na bazgroszytowej stronie spodobało, że musieliśmy wprowadzić limity :) Na szczęście Oli akceptuje zasady i wie, że punkty zgromadzone w ciągu dnia za zachowanie i wypełnianie obowiązków, może wymieniać na czas spędzony w komputerze.

A już dziś zawitały do nas dwa papierowe Bazgroszyty. Rozpoczynamy zatem nową przygodę z Kredziakami.


Niebawem napiszę czy są równie ciekawe jak materiały, które znalazłam na stronie.


4 komentarze :

  1. Kupiłam dziś w empiku :) te dwie książeczki. A od wczoraj drukuję też na stronie bazgroszyt.pl kolorowanki dla córki. Super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyczepię się do nieprawidłowego chwytu kredki. Trzy palce, nie cztery trzymają kredkę, ołówek itp. pozdrawiam,
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście się zgadzam. Syn miał wtedy 4 lata i jeszcze uczył się jak trzymać kredkę. Pisałam nawet o przyborach których używaliśmy by poprawić chwyt. Teraz ( 6 lat) już jest wszystko OK .
      Pozdrawiam

      Usuń

shareThis