.

1 2 3

poniedziałek, 15 października 2012

Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce - Tomasz Szwed

napisane przez Agnieszka o godzinie 13:06 3 Komentarze

Nie ma to jak w jesienny dzień lub wieczór zasiąść przy dobrej książce z filiżanką ciepłej herbaty z sokiem malinowym. To właśnie jedna z rzeczy jakie w jesieni lubię najbardziej. Synek upodobania odziedziczył chyba po mnie, bo od dobrych dwóch tygodni "męczy" codziennie książkę Tomasza Szweda, "JESIEŃ W KLINICE MAŁYCH ZWIERZĄT W LEŚNEJ GÓRCE".



Obydwoje zakochaliśmy się w książce od pierwszego wejrzenia.
Swoją jesienną szatą, cudownymi ciepłymi kolorami, barwnymi i pogodnymi ilustracjami podbiła nasze serca. Tak bardzo pasowała do aury za oknem, że z wielkim zapałem przystąpiliśmy do czytania jeszcze tego samego wieczora. 

Ale w końcu nie ocenia się książki po okładce ani po ilustracjach. Treść jest najważniejsza i na szczęście już od pierwszych słów przekonałam się, że piękna szata graficzne jest tylko uzupełnieniem bardzo mądrej zawartości. 

W książce znajduje się dziesięć fascynujących opowiadań z życia małych, leśnych zwierząt.


Poznajemy doktora Kunę i doktor Łasiczkę, pielęgniarkę Wiewiórkę, sanitariusza Rysia, profesora Borsuka i pozostały personel Kliniki a także jej pacjentów. Wszyscy przygotowują się do zimy. Zbierają zapasy, dbają o futerko, mają przeróżne przygody i perypetie, których z wielką chęcią słucha mój synek. Z książki można się wiele dowiedzieć o zwyczajach małych futrzaków i ptaków, o tym co jedzą, gdzie śpią, co lubią a czego nie oraz czego się boją. Każde z opowiadań uczy i niesie mądre przesłanie. Zwierzęta wspierają siebie nawzajem, pomagają sobie i choć czasem są jakieś drobne nieporozumienia, to zawsze wszystko dobrze się kończy. 
W książce przeczytacie między innymi o tym jak przebiegały badania snu zwierząt doktora Kuny, co może zastąpić zaręczynowy pierścionek, jak rozwiązał się problem nietoperza, który miał za małe uszy, jakie są zasady gry "Łap kolory" a także wiele, wiele więcej ciekawych przygód i ciekawostek.  

Jak już wspomniałam, ilustracje Anety Krella-Moch idealnie uzupełniają treść i nadają jej dodatkowo jesiennych, nasyconych kolorów, typowych dla pięknej, złotej polskiej jesieni.





Olbrzymim atutem jest też jakość wykonania. Sztywna oprawa i grubszy papier sprawiają, że w przyjemnością sięga się po książkę. Dodatkowym plusem są dla mnie duże litery. Dla dziecka rozpoczynającego przygodę z samodzielnym czytaniem, lektura będzie łatwa i przyjemna.

Na tym jednak nie koniec przyjemności.
Do książki dołączona jest jeszcze płyta z sześcioma piosenkami Pana Psa.


Bardzo sympatyczne melodie, tekst i aranżacja  idealnie pasują do jesiennego klimatu książki. Świetnie się ich słucha zarówno w dzień jak i wieczorem, przed zaśnięciem. Na stornie wydawnictwa, znalazłam link do jednej z piosenek :)



Książeczka jest kontynuacją "KLINIKI MAŁYCH ZWIERZĄT W LEŚNEJ GÓRCE", której jeszcze nie mieliśmy okazji przeczytać, jednak nadrobimy te braki przy najbliższej okazji. Nieznajomość pierwszej części  nie wpłynęła w najmniejszym stopniu na odbiór drugiej. 

WydawnictwoWydawnictwo bis
AutorTomasz Szwed
IlustracjeAneta Krella-Moch
format16,8 x 24 cm
ilość stron112
oprawatwarda
cena (TU)26,00 zł
Nasza ocena


Polecam serdecznie. Idealna książka na długie jesienne wieczory.


3 komentarze :

  1. Bardzo dziekujemy za recenzje książeczki,mamy w domu pierwsza ksiazeczke-synek czesto siega po nią, a wydanie drugiej bardzo nas ucieszyło.Ilustracje sa śliczne i widze ze w tej czesci jeszcze piekniejsze jesienne obrazki.
    Karolina mama Tadzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My musimy uzupełnić naszą biblioteczkę właśnie o pierwszą część :)
      Pozdrawiam

      Usuń

shareThis