.

1 2 3

wtorek, 2 października 2012

BLOG TYGODNIA - Moja Hiszpania

napisane przez Agnieszka o godzinie 11:06 Podziel się swoją opinią

Z maleńkim opóźnieniem ale znów chcemy wyróżnić jeden z wielu bardzo ciekawych blogów.


Któż z nas nie chciałby pojechać do pięknej Hiszpanii. A jak dużo wiecie o tym kraju? Jak się tam żyje? Jacy są ludzi? Czym życie w Hiszpanii różni się od tego w Polsce? Co jedzą Hiszpanie? Odpowiedzi na te i inne pytania, które przychodzą do głowy, znajdziecie odwiedzając blog MOJA HISZPANIA.


Autorka, Marcjanna, pisze również o swoich podróżach zarówno tych po Hiszpanii jak i poza jej granicami.
Co więcej znajdziecie na blogu?

Wiele pięknych i ciekawych zdjęć, opisy interesujących miejsc, tradycji oraz fantastyczne przepisy :)

Mira, ¡flores!

Mira, ¡flores!

Pasión Viviente de Colmenar Viejo
Oviedo - la ciudad muy muy buena
Prognoza na jutro
Walczymy z upałami - Ensaladilla rusa
Walczymy z upałami - Salmorejo
Hiszpania od kuchni - Fideuá

Marcjanna odpowiedziała na kilka naszych pytań. Zapraszamy zatem na rozmowę.



Urwiskowe Mamy: Jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem?

Marcjanna: Pierwszego bloga zaczęłam pisać mniej więcej 2 lata temu, jest to prywatny blog 'szczęśliwego rodzicielstwa'. Zapisuję w nim tylko przyjemne i wesołe momenty z życia moich dzieci i z moimi dziećmi, ich kolejne osiągnięcia, śmieszne sytuacje, dialogi, czasem wklejam zdjęcia. W dalekiej przyszłości chciałabym go im wydrukować, jeśli drukowane książki przetrwają do tego czasu. Blog jest prywatny, dostęp do niego ma tylko najbliższa rodzina i przyjaciele. Dzięki temu mogą też sprawdzić, co u nas słychać, nawet jeśli dawno nie pisałam maila.

Z podobnych względów powstał mój drugi blog - Moja Hiszpania. Niektóre wydarzenia, które chciałam opisać, nie pasowały mi do koncepcji bloga dzieciowego. Postanowiłam więc napisać osobno o Hiszpanii.

Urwiskowe Mamy: Co Cię zainspirowało do założenia bloga i dlaczego zdecydowałaś się na taką właśnie tematykę?

Marcjanna: Długie spacery, które skłaniały do przemyśleń nad hiszpańską codziennością, nad zwyczajami, poznawanymi ludźmi, poznawanymi miejscami. Pewnego dnia po prostu poczułam potrzebę opisania tego wszystkiego, ku pamięci. Mieszkałam w Hiszpanii już dosyć długo, miałam mieszkać jeszcze dłużej. Z rozmów ze znajomymi wiedziałam, że ludzi ciekawi, jak wygląda życie w tym kraju (w tym konkretnie moje życie), jacy są ludzie, jakie zwyczaje. Jak się ma prawda do powszechnych stereotypów.

Urwiskowe Mamy: Jak to się stało, że Twoje ścieżki losu powiodły Cię do Hiszpanii?

Marcjanna: Jest to  o tyle ciekawe, że nigdy wcześniej mnie do Hiszpanii nie ciągnęło, już bardziej na Bałkany. Aż poznałam TEGO Hiszpana, który okazał się TYM JEDYNYM mężczyzną. Poznając jego zaczęłam poznawać jego kraj, który mnie zafascynował. Przez jakiś czas mieszkaliśmy w Polsce, ale kiedy urodziłam córkę i poszłam na urlop wychowawczy, uznaliśmy, że to dobry moment na przeprowadzkę do Hiszpanii - mój mąż miał tam kończyć studia. Do dziś ich nie skończył i nie wiem, czy kiedykolwiek skończy.

Urwiskowe Mamy:  Wiadomo, że życie na obczyźnie bywa trudne, ale co dla Ciebie jest najtrudniejsze w życiu tak daleko od ojczyzny?

Marcjanna: Zdecydowanie bycie daleko od rodziny i przyjaciół. To, że moje dzieci wychowują się z dala od dziadków i swojego ciotecznego rodzeństwa.
Choć dzisiejsza technologia pozwala na codzienny kontakt, jednak umawiana rozmowa przez skype to nie to samo co spontaniczne wyjście na kawę czy wspólne harce na placu zabaw. Przez skype porozmawiasz, możesz się pozachwycać albo nawet popłakać, ale już nie przytulisz się do bliskich. Omija Cię szereg ważnych wydarzeń - tych przyjemnych, jak śluby czy narodziny, ale i tych przykrych, jak wypadek Twoich rodziców. Nie możesz odwiedzić ich w szpitalu ani w jakikolwiek sposób im pomoc.

Trudne są zwłaszcza początki, kiedy musisz wszystko oswoić. Poznawanie miejsca jest ciekawe, ale czasem męczące. Wszystko jest inne, poczynając od mentalności ludzi, a na asortymencie w sklepie skończywszy. Nawet jeśli dobrze znasz język, gubisz się w niuansach życia codziennego. Inny akcent, inne słowo niż uczono na zajęciach językowych. Hiszpanie mówią bardzo niedbale, nawet po kilku latach nauki i mieszkania w Hiszpanii czasem mam problem, żeby nadążyć za tematem rozmowy. Niemal stale towarzyszy Ci uczucie wyobcowania, brakuje Ci więzi praktycznie ze wszystkim. Ale z czasem się przyzwyczajasz, nawiązujesz nowe znajomości, zwyczaje, kiedyś uznawane za dziwne, staja się Twoimi zwyczajami.

Urwiskowe Mamy:  A co podoba Ci się najbardziej w hiszpańskim życiu?

Marcjanna:  Słońce, tapas i jamón serrano :-) A mówiąc szerzej, choć nadal stereotypowo, klimat, otwartość ludzi i hiszpańska kuchnia. Choć kryzys trwa w najlepsze, kraj stacza się na dno ciemnej dziury, a ludzie mają wszelkie powody do narzekań, nadal spotkasz się z uśmiechami i życzliwością na ulicach. Duża beztroska i dystans do życia, choć czasem niekoniecznie są to cechy pozytywne, zdecydowanie ułatwiają zaaklimatyzowanie się w kraju. I ta wieczna gotowość do świętowania, gwar na ulicach do późnej nocy - w Hiszpanii jest po prostu wesoło.

Ale tak naprawdę powyższy opis jest bardzo mylący jeśli chodzi o obecną sytuację w kraju. W rzeczywistości ludziom jest bardzo ciężko, dużo jest napięć i niepokojów, i wszyscy zastanawiamy się, jak się sprawy potoczą.

Urwiskowe Mamy:  Co w prowadzeniu bloga sprawia Ci największą satysfakcję?

Marcjanna: Mam wrażenie, że odkąd zaczęłam pisać, jeszcze pełniej przeżywam to, co dzieje się dookoła. Zaczęłam chłonąć rzeczywistość wszystkimi zmysłami, zwracać uwagę na szczegóły, które wcześniej mi umykały.
Podróżuję bardziej świadomie, zgłębiam informacje na temat miejsc i obyczajów. Choć nie wszystko opisuję na blogu (ba, opisuję zdecydowanie mniej niż bym chciała!), czuję się jeszcze mocniej związana z Hiszpanią. A fakt, że na dodatek ktoś to czyta i docenia, daje dodatkowego mocnego kopa do pisania.

Gratulujemy ciekawego bloga i życzymy wielu czytelników oraz wytrwałości w blogowaniu :)  Tym samym zapraszamy naszych czytelników do Hiszpanii widzianej oczami Marcjanny.



0 komentarze :

Prześlij komentarz

shareThis