Gdy dziś Oliwier podszedł do mnie i powiedział, że chce zrobić coś fajnego, trochę mnie zaskoczył. Ostatnio brak czasu i zapracowanie sprawił, że mniej czasu spędzaliśmy na twórczych zabawa. Widać brakowało mu tego skoro sam się upomniał.
Popatrzyłam za okno... wiało.
- Może zrobimy wiatraczki? - zaproponowałam.
-TAK!- synek odpowiedział całym sobą :P
Wyciągnęłam na szybko:
- kolorowy papier
- pinezki
- listeweczki
- nożyczki
- dziurkacz
- flamaster
Na kwadratowych kartkach zaznaczyłam flamastrem linie po których Oliwier miał ciąć. Ponieważ wycinanki to to co synek baaaardzo lubi, od razu z zapałem wziął się do roboty.
My zrobiliśmy dwukolorowe wiatraczki, dlatego użyliśmy do nich dwóch warstw papieru. Prostszą wersję można wykonać z jednej kartki.
Nałożyliśmy dwie warstwy na siebie i brzegi ramion które miały być spięte przedziurkowaliśmy dziurkaczem. Dzięki tym większym dziurkom wiatrak łatwiej się obraca.
Ostatnie zadanie należało już do mnie. Przypięłam pineską ramiona do listewki. I już po chwili można się było bawić.
Drugi wiatrak wykonaliśmy właściwie tak samo, z tą różnicą , że brzegi zostały zaokrąglone. Oliwer miał trochę więcej wycinania.
Wiatraczki świetnie nadają się zarówno do dekoracji jak i do ćwiczeń oddechowych a przede wszystkich dają masę frajdy z samodzielnego wykonania.

















Świetna zabawa,moja Karolka też ostatnio robiła wiatraczki:)
OdpowiedzUsuńŚliczne wiatraczki!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńFajowe:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :D Zabawa naprawdę świetna :D
OdpowiedzUsuń