.

1 2 3

wtorek, 12 czerwca 2012

KONKURS - "Wszystkie ŁOBUZIAKI maja coś do powiedzenia"

napisane przez Urwiskowo o godzinie 19:53 48 Komentarzy

Przyszedł czas na kolejny konkurs, w którym do zdobycia będą płyty ŁOBUZIAKÓW.
Jak głosi tytuł płyty ( również nazwa konkursu) "Wszystkie ŁOBUZIAKI mają coś do powiedzenia". Wasze dzieci na pewno też.
Czasem maluchy tak zdumiewają swoimi mądrościami, że nas dorosłych bawią do łez, czasem zawstydzają  a niekiedy po prostu pozostawiają bez słów.
Jeśli Wasze dziecko również ma coś do powiedzenia to, ZAPRASZAMY  do wzięcia udziału w KONKURSIE !!!


Regulamin konkursu:
  • W  komentarzu pod tym postem, napisz ciekawą, zabawną, wartą zapamiętania wypowiedź (lub pytanie) swojego dziecka zgłaszając ją tym samym do konkursu.
  • Wypowiedź może być w formie dialogu między dzieckiem a dorosłymi lub innymi dziećmi.
  • Do konkursu można zgłosić maksymalnie 5 wypowiedzi.
  • Każde zgłoszenie należy podpisać imieniem i wiekiem dziecka oraz nazwą profilu facebook osoby zgłaszającej (jeśli jesteś masz konto na FB).
  • Jeśli jesteś członkiem społeczności Facebook - polub  ŁOBUZIAKI  i  URWISKOWO  na facebooku    ( chyba , że już lubisz ;D )
  • Jeśli jesteś w społeczności Google dołącz do grona obserwatorów URWISKOWA
  • Jeśli prowadzisz blog - umieść logo konkursu z linkiem w widocznym miejscu na swojej stronie. 
  • Na Wasze zgłoszenia czekamy do 24 czerwca 2012
  • 25 czerwca rozpoczniemy głosowanie
  • Trzy wypowiedzi, które zdobędą największą liczbę głosów zdobędą płyty "Wszystkie ŁOBUZIAKI mają coś do powiedzenia", którą to URWISKOWO objęło patronatem medialnym.  
  • Głosowanie będzie trwać do 1 lipca do godziny 20.00. Jeszcze tego samego dnia wieczorem ogłosimy oficjalnie zwycięzców.
  • Laureaci w ciągu 7 dni powinni przesłać dane do wysyłki na adres urwiskowo@tlen.pl.W przeciwnym razie nagroda zostanie przekazana osobie z kolejną największą liczbą punktów.
  • Zgłaszane do konkursu wypowiedzi waszych Łobuziaków i Urwisków będą również publikowane na naszym funpage na FB
  • wszelkie pytania odnośnie konkursu proszę kierować na adres urwiskowo@tlen.pl


Zapraszamy do zabawy i czekamy na Wasze zgłoszenia.





48 komentarzy :

  1. Jolanta Domańska12 czerwca 2012 20:19

    Wypowiedź 6 letniej Nikoli..... "Proszę Pani, a Karol mnie uderzył bez przypadku...:):):)"

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwóch moich przedszkolaków (6 lat)
    1. Eryk, mogę być Twoim psem ?? ..?????
    2. ooooooooo, nie ma nic za darmo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalka, 5 lat, podczas budowy naszego domu:
    - Taaaatooo, pobawisz się ze mną?
    - A w co?
    - Ja będę taczką a ty taczkiem.


    Natalka, dawno-dawno temu:
    - Mamo, a czy ja jestem dla was łatwość czy trudność?


    Natalka, w drodze do przedszkola, 5 lat
    - Mamo, a co to znaczy 'asertywny'?
    - eeeeeeeee..noooooo... jak wiesz czego chcesz i nie dajesz się wykorzystywać
    - Acha. Czyli mam nie dawać cukierków w przedszkolu to będę asertywna?


    Ta sama Natalka w wieku przedszkolnym:
    - Mamo, co to jest rozgód?


    Teraz i pytania i rozmowy są trudniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Iwona Grybel-Sikora12 czerwca 2012 21:04

    Moja 3 letnia córeczka do mnie : "Mamo przecież wszyscy wiedzą,że... Dziewczynki to malinki, a chłopaczki to.... buraczki!"

    A jej starszy brat, podczas zabawy powiedział tak:
    "Blanka będziesz moim workiem treningowym, dobrze?"
    jeszcze dobrze nie pomyślała, ale nieznacznie podskoczyła a w tym czasie jej braciszek wyprostował swoje zgrabna rękę i cios przyjął nos.
    Na co Blanka "- Zgadzam się, będę workiem"
    a Kuba - "juz nie musisz..."

    OdpowiedzUsuń
  6. Konkurs dopiero godzinę temu ogłoszony a już tyle świetnych wypowiedzi Waszych Łobuziaków. Czytam ze łzami w oczach ze śmiechu !
    Dzieci się niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  7. Iwona Grybel-Sikora12 czerwca 2012 21:23

    Jedziemy samochodem, a Kuba (7 lat):
    - "Mamo kto to jest ? Postrach smarkul i babć emerytek?
    - Nie wiem- odpowiadam
    - Takie proste, przeciez to WILK. Takiej prościzny nie wiesz, a mówisz że jesteś "ministrem" i wszystkie ksiązki w szkole przeczytałaś."

    Zwracam mu uwagę ,że jestem magistrem, a on na to "to ty chodziłaś uczyć się czarować?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszka Szyszko:
    1. Sytuacja w czasie jazdy samochodem.
    Mama do 4-letniego Jasia:
    - Patrz, Jasiu, dzwig.
    - Mamo, to jest PODNOSNIK!
    2. Jas budzi sie ktoregos ranka, przeciaga sie i z usmiechem stwierdza:
    - Jak dobrze byc soba :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ‎- Jaka postać musiała zainwestować w tik-taki, bo mu jedzie? - ojciec zadaje pytanie w kwizie podróżnym znudzonym już dzieciakom.
    - Tata!! - wykrzykuje młodsza pociecha.

    Kaspea

    OdpowiedzUsuń
  11. z Melanią (2.5 lat) podczas rozmowy:
    mama: podoba cię się ta sukienka?
    melcia: yhy...
    po krótkiej chwili:
    melcia: mamusiu mogę się pobawić kretami? ("o rety krety")
    mama: yhy...
    melcia: mamo, nie mów yhy, tylko TAK
    mama: dobrze, TAK możesz się pobawić

    mama
    Kasia Krzyszoń
    melcia: mamo powiedz jeszcze SKARBIE
    mama: TAK SKARBIE możesz się pobawić tą zabawką :-)

    w trakcie jazdy samochodem Olimpia (obecnie 4,5 lat) ale było to już jakiś czas temu:
    Olimpia krzyczy do mnie: mamo patrz KOMIN Z DYMA :-)
    ja po krótkim zastanowieniu zaskoczyłam o co jej chodzi, i mówię kochanie NIE KONIM Z DYMA tylko DYM Z KOMINA :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. mój 3,5 letnisynek Jaś ma piętrowe łóżko, na górze trzyma zabawki i ma swój kącik. Pewnego dnia bez problemu wszedł po drabince na górę, pobawił się przez chwilę, potem wstał, spojrzał w dół i powiedział- Marnie to widzę!

    Razem z Jasiem postanowiliśmy udać się na plac zabaw. Synek wziął swój rowerek a ja szłam obok niego. Przechodziliśmy akurat koło domu, gdzie Panowie naprawiali płot tzn, jeden Pan spawał a drugi malował. Jaś widząc zaistniałą sytuację najpierw powiedział głośne : Dzień dobry! a potem rzekł do mnie: Mamo, jeden Pan jest naprawiaczem, drugi malarzem a ja jestem rowerowy:)


    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  13. Ania; 2,5 roku :)

    Po kolejnym "Czemu?" nie chciało mi się już rozwijać tematu, więc powiedziałam "Nie wiem" na co moje dziecko spytało mnie "A co Ty w ogóle wiesz?"

    Ania była z tatą u babci i pewnym momencie poprosiła go, aby do mnie zadzwonił. Odbieram i słyszę : " Mamo, chce mi się pić, możesz tu podejść i mi dać?"

    Chcę się trochę poprzytulać z Anią, a ona do mnie " Mamo, możesz mnie opuścić?" :))

    Joanna Pierzchlewicz

    OdpowiedzUsuń
  14. -Chyba mam rozczulenie - powiedziała Starsza (6), teatralnym gestem, łapiąc się grzbietem dłoni za czoło. Do pełni sukcesu brakowało tylko głębokiego westchnięcia i kontrolowanego omdlenia.


    Kaspea

    OdpowiedzUsuń
  15. - Kto chce iść ze mną na koncert? - rzucam pytanie rozszalałej bandzie.
    - Ja! Ja! Ja! - odpowiadają jedne przez drugie i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jedno "ja", wyrwało się z 8-miesięcznych usteczek, nieumiejących jeszcze mówić, a co dopiero chodzić .... i to na koncert :D


    Kaspea

    OdpowiedzUsuń
  16. To ja dorzucę jeszcze poza konkursem wypowiedź mojego prywatnego syna Oliwiera :D lat prawie 4

    Rzecz miała miejsce w kuchni. Szykowaliśmy obiad.
    - Mamusiu idź do pokoju.
    - A co ty będziesz sam w kuchni robił?
    - Grzebał w niewolnej szafce.

    :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Katarzyna Król rozmowa dwuletniej Antosi z tatą:

    A: o tata Daniel
    T: Antoniu, tata
    A: Nie! Tata Daniel
    T: A masz innego tatusia?
    Antonia kładąc paluszka na usta odpowiada: Ciiii!


    I druga rozmowa. Jednego dnia tata pyta:
    Antoniu ile masz latek
    A: Tsy
    T: A nie dwa
    A: Nie, tsy!
    Następnego dnia tata znów pyta:
    Antoniu ile masz latek?
    A: Cteji
    T: Co? A jeszcze wczoraj miałaś trzy, ale tak naprawdę masz dwa.
    A: Nie!!! Cteji!

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozmowa mamy z 2,5 letnim Borysem po pierwszym dniu w przedszkolu:
    M: Co robiłeś dzisiaj w przedszkolu?
    B: Jeździłem tatorem z cycepą.
    M: A co woziłeś w przyczepie?
    B: Zółtego konia z duzą syją:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Joanna Paluszek facebook
    Wiktoria 3,5 roku
    Wiktoria fanka kucyków zapamiętała dialog kucyków
    Przyszedł pan który wynajmuje nam mieszkanie gdy już wychodził Wiktoria rzuciła Do widzenia POŁAMANIA NÓGG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci zawsze coś fajnego wypalą w odpowiednim momencie

      Usuń
  20. Przed wyjściem na Mikołajki:
    Mama: Jak nie zjesz śniadania to my idziemy, a ty zostajesz w domu.
    Borys: A wiesz, że dzieci nie mogą zostawać same w domu?
    Mama: Tak wiem, sama cię tego nauczyłam:)
    Rozmowa trwa nadal:
    Mama: Wiesz co, ale ja wolę iść z grzecznym synkiem, a nie z niegrzecznym.
    Borys: O, tego to już za wiele!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Otwarcie Euro 2012. Kamery pokazują zawodników reprezentacji Polski.
    4-letni Borys: "O, ci są jacyś "niedorobieni", bo jeden ma żółtą koszulkę":)

    OdpowiedzUsuń
  22. Joanna Paluszek fc
    Wiktoria 3,5
    Wiki: mamo chodżmy na plac zabaw
    Mama:Dziś nie pójdziemy bo jest już za póżno
    Wiktoria poszła do taty:Tato chodżmy na plac zabaw
    Mama: Już coś ci mówiłam na ten temat
    Wiki gestykulując ręką mówi :Ty się mamo nie wtrącaj bo ja rozmawiam teraz z tatą a nie z tobą

    OdpowiedzUsuń
  23. Joanna Paluszek fc
    Wiktoria 3,5
    Wiki razem z kolegą Adasiem spacerują za rączkę w przedszkolu Pani pyta Gdzie idziecie .Na pogrzeb-Odpowiadają

    OdpowiedzUsuń
  24. Emilia Szudrowicz

    Rozmowa z 6-letnim Kacprem :)

    Kacperku wiesz kto z kim gra podczas Euro?
    - Tak, wiem ... Polska z Grecją :)
    - A komu będziesz kibicował?
    - Polsce
    - A dlaczego?
    - Bo to jest nasza Ukraina :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Michelle 2 lata 10 miesięcy
    wychodzimy od lekarza i mówię swojej mamie, że pani doktor była w szoku, że Miszka idzie od wrzesnia do przedszkola na co Misia odpowiada - ja tez jestem w szoku:)
    *
    Młoda zapragnęła takim sam kapelusz jak ja mam kapelusz w stylu michaelowym, kupiłyśmy wychodzimy ze sklepu Miszka zadowolona wkłada go na głowę i obwieszcza radośnie - Misia kupiła kapelusz taki malutki:)
    Patrycja Kozlowska-Hadzicka

    OdpowiedzUsuń
  26. Monika Rucińska13 czerwca 2012 20:50

    Kuba i Emila (kuzynostwo) lat po prawie 3 (wtedy około 2)

    Dzieciaki oglądają książeczkę z ciocią i analizują obrazki:
    Kuba:Co to?
    Ciocia:Oko
    Emila:A to?
    Ciocia:To samo oko.
    Kuba:A co to?
    Ciocia:Oko
    Emila:A co to?
    Ciocia(jeszcze cierpliwie):Nadal oko.
    I tak kolejnych parę minut dzieci nie widzą na ilustracji nic, poza tym jednym okiem. Gdy po raz kolejny pytają:
    -Co to?
    Ciocia nie wytrzymuje i odpowiada:
    -A pstro!!- Emilka przygląda jej się badawczo i stwierdza ze spokojem:
    - Nieee, oko!

    OdpowiedzUsuń
  27. Monika Rucinska14 czerwca 2012 00:18

    Kinga (moja siostra) lat 21, wtedy 6

    Zapytała naszą mamę do czego służą podpaski. Mama czymś zajęta, odpowiedziała bez namysłu, że jak kobieta się poci, to wkłada je sobie pod pachy.
    Kilka godzin póżniej, znalazłam moją siostrzyczkę w łazience, jak pakowała do plecaczka przedszkolnego...podpaski. Gdy zapytałam co robi, odpowiedziała,że na gimnastyce bardzo się poci.. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. My także chcemy wziąć udział :D:D Tym razem będą to rozmówi tatusiowo-synowe, można poczytać o nich na moim blogu - zapraszam

    Moi mężczyźni wracają z przedszkola. Mąż pyta syna:
    - synku byłeś dzisiaj grzeczny?
    Cisza.
    Tata ponawia więc pytanie, ale znowu odpowiada mu cisza, w końcu lekko poirytowany mówi:
    - dlaczego nie odpowiadasz?
    - a bo tato, nie ma o czym mówić!


    * * *

    Mąż odpoczywa na kanapie a dzieciaki robią wszystko żeby mu w tym przeszkodzić.
    Zdenerwowany zagania ich do pokoju mając nadzieję, że zajmą się zabawą. Niestety wracając, dzieci go prześcigają i kładą się na „jego” miejscu, ściąga więc ostrożnie każde z nich i znowu zagania do pokoju.
    - dzieci dajcie mi spokój, jestem zmęczony! – odpowiada zrezygnowany
    - zmęczony, zmęczony, zmęczony ty jesteś tato jak dziewczyna ciągle tylko jesteś zmęczony i marudzisz! – odpowiada mu Borysek


    * * *
    - tato, co robisz?
    - nic?
    - jak to nic?
    - no nic!
    - a co to znaczy nic
    - nic, to nic i znaczy nic
    - to znaczy, że zjadasz ciasto dla gości od mamy jak wczoraj w kuchni?


    * * *


    Mąż pyta synka :
    Cześć synu, co robisz?
    - robie to, co ty – odpowiada
    - to znaczy co, bo ty widzę tylko leżysz
    - no właśnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre:)


      A tak w ogóle to fajny konkurs:)
      Dzieciaki są bossskie:)

      Usuń
  29. Jak mądre są maluchy. Hanna Bajkiewicz lat prawie 4. Czytamy " Kosmitę" , książkę o autystycznym braciszku, bo Hania też ma braciszka z takim problemem. Po przeczytaniu książki:
    Hania: Mamo, to Antoś też ma Autymz!
    Ja; Tak Haniu!
    Hania: I też jest kosmitą!
    Ja: tak Haneczko, a jakbyś to wytłumaczyła swoim kolegom z przedszkola. Co to znaczy że Antoś ma autyzm?
    Hania: to znaczy że czasem nie rozumie mamy i taty i mnie...ale najgorzej to jest jak nie rozumie siebie...
    To chyba najpiękniejsza definicja autyzmu jaką słyszałam

    A z kategorii już znacznie lżejszych:
    mama wracająca późno: Haniu, jadłaś obiad?
    Hania: nie , bo tata mnie zagłodował

    Hania miała etap nazywania ludzi warzywami/owocami. Oto skład rodzinny:
    Mama to jest marchewka ( bo czerwone włosy)
    Antoś to jest kartofelek ( okrąglutki)
    Ja jestem truskaweczka( bo słodziak)
    A tato Haniu? Tata to jest taki wieeeeeelki burak!!!

    Hania obserwuje świat:
    Antoś ma niebieskie oczy, i tata i ja. A mama ma zielone. Tata ma blond włosy, Antoś ma blond włosy i ja też. A Ty masz rude. Mamo to Ty nie pasujesz!

    Hania zdaje raport z życia przedszkolaka. Opowiada o kolegach i koleżankach:
    Zuzia ma długie włosy. Natalka lubi rysowac. Mateusz ma wieeeelkiego tygrysa. A o Kajtku to Ci nie powiem bo on się we mnie kocha.

    Konto na facebooku: Małgorzata Dziewońska- Bajkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  30. Natalka 5 lat, siedzi w toalecie, drzwi zamknięte, słychać w salonie, że zaczyna płakać i jęczeć- Natalko co się dzieje?? - Nie chcę słyszeć meczu!!! - Co takiego? -Nie chce słyszeć meczu!!!!!!!!Nie mogę się skupić!!

    No cóż mały kibic też potrzebuje chwili odpoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jasiek - wtedy 6,5 roku...

    Jasiek u koleżanki bawił się ciastoliną... jeden pojemniczek był mocno zamknięty...Jasiek użył tak wielkiej siły, że wieczko odskoczyło a ręka Jasia wylądowała na buzi...efekt? wybite obie górne "jedynki"
    do domu wracaliśmy taksówką, w pewnym momencie Jasiek mówi do taksówkarza:
    - "nie mam juz 4 mleczaków ;-) 2 sobie dzisiaj wybiłem a 2 wypadły uczciwie"
    ;-) :-) ;-)

    Monika - siostra Jasia - 3 lata
    Monia nie śpi...ogląda mecz Polska - Rosja....
    Rusek przewrócił Lewandowskiego a Monia na to:
    "ty niedobly jusku...nie psewlacaj nasego!"

    :-) ;-) ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Maja 21 miesięcy- mama kładzie na talerz szpinak na co Maja mówi- kupa, fuj
    Magdalena Łysakowska

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnimi czasu podczas meczy tatuś pije piwko, a Maja (21 miesięcy) ostatnio w sklepie wchodzi a na widok półki z piwem krzyczy- piwło tati

    OdpowiedzUsuń
  34. Izabela Szewczyk16 czerwca 2012 00:48

    Rozmowa podczas kąpieli 4 letniego Krzysia:

    -mamo a kiedy Ty urodziłaś Zosię(jego siostrzyczkę)
    -W lutym kochanie ,w zimie
    -mamo ale Ty nie mogłaś urodzić jej w zimie bo w zimie są święta i jest wolne i lekarza nie ma bo ma wolne i spital jest zamknięty bo są święta i wsystkie sklepy są zamknięte i Praktiker tes to gdzie ty ja urodziłaś????
    -....

    OdpowiedzUsuń
  35. Młodsza (5), jak co rano, zwlekała z ubieraniem, więc ostrzegam, że ma czas, żeby iść do pokoju po ubrania, aż doliczę do trzech.
    I nawet ten czas wykorzystała na to, żeby przeciągnąć ile się da i przytulając się naprzemiennie to do mnie to do ojca, mówiła czule, gładząc nas po plecach:
    - Żegnaj tatko!
    - Żegnaj matko!


    Kaspea

    OdpowiedzUsuń
  36. Sytuacja miała miejsce gdy mój brat był małym podlotkiem, miał ze 3 latka, może trochę więcej.
    Jechał z mamą pociągiem. Aby podróż była miła, bawili się i wygłupiali. W zabawie mama pyta:
    - W co Cię ugryźć?
    - W *uja.
    W przedziale zapanowała dziwna cisza, mama zmieszała się, ale ze wiedziała, że mały nie zna znaczenia słowa i ciągnie dalej:
    - A gdzie go masz?
    - W pokoju na półce.

    -------------

    - Paweł, kim chcesz zostać gdy dorośniesz?
    - Batonem!

    OdpowiedzUsuń
  37. rozmawialiśmy o mej mamie co nieżyje o śmierci na co chorowała ...
    po kilku dniach Jaś (prawie 5 lat) pyta: mamo a czy wszsyscy na wylew umierają?

    OdpowiedzUsuń
  38. wiadomo nie od dziś że dzieci mówią to co myślą ...
    to było w czasei remontu siedziaalm w jadnym pokoju z synem wszedzie remont syn by wyjśc nawet do wc musiał mieć zgodą :) i ktoś go musiał przenieść i tak maluch otwiera drzwi wujek na drabinie jest a Jaś (wtedy 3,5 lat) woła mama KUPA a wujek sie odzywa GDZIE? Jas na to W DUPIE :D
    wszyscy zamarli najpier zwróciłam mu uwagą że nie można tak mówić a potem wszyscy parsknęli śmiechem

    OdpowiedzUsuń
  39. mamo czemu Vaneski nie było w przedszkolu ?
    - jej mama mówiła że kaszle
    - a na sucho czy mokro ?

    OdpowiedzUsuń
  40. Anna Tomassi facebook
    Tomaszek(gdy miał 4 latka) słuchał opowieści taty o jego dzieciństwie.
    Dziwił się,że nie było wtedy komputerów,DVD i innych popularnych urządzeń.Kiedy tata skończył swoje opowiadanie Tomek podrapał się po głowie i spytał:
    "Tatusiu,a czy jak byłeś mały to ludzie mieszkali już w domach?"

    Bartuś(gdy miał 4 latka) zauważył na ulicy pana który prowadził rower i najwyraźniej był po spożyciu większej dawki alkoholu...ukłonił się grzecznie:
    "Dzień dobry!Przepraszam,czy pan jest pijakiem???"

    Karolinka(5 lat) po kolejnej próbie założenia rajstop zwróciła się do mnie z wyrzutem:"Mamo! Dlaczego nie mamy służącej, nie musiałabym się tak męczyć!

    OdpowiedzUsuń
  41. Julia, 1,5 roku

    JA: Julciu, jak masz na nazwiko?
    JULIA: Ula Sieśka
    JA: A twój tatuś?
    JULIA: Macin Sieśki.
    JA: A siostryczka?
    JULIA: Maja Sieśka.
    JA: A mausia?
    JULIA: Mama ZIAJĘTA.
    JA: :/

    ***

    Maja 5lat

    JA: Maju, kim będziesz jak dorośniesz?
    MAJA: Tancerką i WYSTĘPIARKĄ.

    ***

    JULIA, 3,5 roku

    Jesteśmy na plaży. Nie chciało mi sie golić nóg, więc założyłam długie dzinsy z suwaczkami po bokach. Traf chciał, że spotakiliśmy znajomych i zajęliśmy sie rozmową, a dzieci przez chwilę musiały sie ponudzić. I z tych nudów moje dziecko zaczęło bawić sie suwaczkami przy moich spodniach. W pewnym momencie ze wstrętem wrzasnęła:
    "Mamo, ty masz kolce na nogach!!!"
    Moja mina i kolor twarzy- bezcenne....

    ***

    Maja, 5,5 roku

    Pobiła sie z Julią o kredki.
    JA: Przestańcie się tłuc !!!
    MAJA: A czy ty musisz byc taka GRUBOSKÓRNA???


    ***
    Maja, 6 lat

    Oglądamy Euro.
    MAJA: Mamusiu, idzie KRYSIA ŻELEK!!! (Cristiano Ronaldo)

    Anna Korbuszewska

    OdpowiedzUsuń
  42. I jeszcze jedno mi sie przypomniało:)

    Mój mąż jest policjantem. Któregoś dnia, kiedy dziewczynki miały ok 1 i 2 lat, bawiłam sie z nimi na podwórku przed domem. Szaleństwu nie było końca, kiedy nagle obie zobaczyły dzielnicowego przed brama naszej działki, skoczyły na równe nogi i pędem rzuciły się w jego ramiona wrzeszcząc: TATAAAA! :)))) Tym razem to mina sąsiadki była bezcenna:)))))
    Anna Korbuszewska

    OdpowiedzUsuń

shareThis