.

1 2 3

środa, 23 maja 2012

Pudełko-czytadełko i zabawa w zdanka-wymyślanka

napisane przez Agnieszka o godzinie 22:08 Podziel się swoją opinią

Półtora roku temu rozpoczęłam z Oliwierem naukę czytania. Interesował się literami i napisami, więc zaczęliśmy od metody Domana by uniknąć efektu literowania wyrazów, który już powoli samoistnie następował. O naszych początkach dokładniej  już pisałam TU.
Szybko się okazało, że dokładne zalecenia metody nie mają zastosowania w przypadku Oliwiera. Za wolno wprowadzało się nowe wyrazy, więc szliśmy własnym tempem. Oliwier poznawał średnio 3-5 nowych wyrazów dziennie. Na samym początku robiłam mu duże napisy, ale dość szybko okazało się, że wystarczają małe. Po trzech miesiącach nauki, zmieniliśmy metodę na sylabową, ale ponad 300 napisów nam zostało.

Mamy je do tej pory i trzymamy w tak zwanym "PUDEŁKU-CZYTADEŁKU".
Czasem wyjmujemy je i bawimy się.


Ostatnia wymyśliliśmy sobie grę nazwaną "ZDANKA-WYMYŚLANKA"

Z rozsypanej kupki wyrazów, na zmianę wybieraliśmy po jednym kartoniku i dawaliśmy drugiej osobie by wymyśliła jedno zdanie z tym właśnie słowem.

Zabawa przednia i kupa śmiechu przy tym była.

Jeśli chcielibyście pobawić się w podobny sposób a nie macie takich kartoników z wyrazami, możecie powycinać napisy z gazety. Jeśli dziecko nie umie jeszcze czytać, można wyciąć zdjęcia z katalogów lub magazynów i układać zdania z wyrazami jakie są przedstawione na obrazku.

Jeśli układanie zdań jest zbyt proste można wprowadzić zasadę, że każde kolejne zdanie ma się odnosić do poprzedniego , tak by powstała historyjka. Tak powstałą bajkę warto spisać. Będzie bardzo miła pamiątka.

Życzę dobrej zabawy.


0 komentarze :

Prześlij komentarz

shareThis