.

1 2 3

niedziela, 13 maja 2012

Do dziury myszka, do dziury - czyli nasza domowa gra zręcznościowa :P

napisane przez Agnieszka o godzinie 22:04 4 Komentarze

Ostatnio lepiliśmy sobie z Oliwierem z plasteliny. Synek chciał ulepić myszkę, wiec ulepiliśmy a to podsunęło mi pewien pomysł i tak oto powstała nasza gra DO DZIURY MYSZKA, DO DZIURY.


Do jej wykonania użyliśmy :
  • pudełka po butach
  • farb 
  • modeliny ( cztery kolory)
  • włóczki 
  • drucików kreatywnych 
  • plastikowych oczek
  • trzech starych kredek
  • nożyczek
  • patyczka do szaszłyka

Najpierw zrobiliśmy myszki.
Z modeliny formujemy kulkę.


Jeden koniec kulki lekko wyciągamy by nabrała kształt zbliżony do gruszki.


Lepimy dwa małe kółeczka z tego koloru co myszka i dwa z innego na wnętrze ucha.


Doklejamy uszy.


Mniej więcej na wysokości uszu robimy w myszce dziurkę na wylot przy pomocy patyczka do szaszłyka.



Z tyłu myszki wsadzamy ogonek z drucika kreatywnego.


Gdy myszki gotowe możemy wstawić je do piekarnika i utwardzić zgodnie z przepisem na opakowaniu modeliny.


Gdy myszki siedzą w piekarniku , robimy dla niech norki.

Na pudełku rysujemy trzy norki. Mogą być tej samej wielkości, ale mam plan jak je wykorzystać w innej zabawie i dlatego u nas są ułożone od największej do najmniejszej.


Wycinamy otwory.
Z drugiej strony pudełka robimy trzy niewielkie dziurki , mniej więcej na przeciwko każdej z norek.


Malujemy pudełko farbą. Można zmieszać ją z klejem stolarskim wtedy będzie trwalsza oraz usztywni bardziej pudełko.




Pozostawiamy farbę do wyschnięcia lub suszymy suszarką.



Gdy myszki są już twarde, przewlekamy włóczkę przez wcześniej zrobione dziurki i wiążemy pętelki.
Doklejamy również plastikowe oczka.


Drugi koniec włóczki przewlekamy przez dziurkę w pudełku tak by przechodziła ona przez norkę a następnie wiążemy go bardzo mocno do kredki.
Można już przystąpić do gry.


Zadaniem gracza jest jak najszybciej nawinąć włóczkę na kredkę, by myszka szybko schowała się do norki. Oczywiście która pierwsza ta wygrywa i grać mogą 2-3 osoby

Przyznam się, że nie spodziewałam się, że aż tyle radości i zabawy da Oliwierowi ta prosta gra . Z resztą mama i tata również świetnie się bawili :P




Grać można również inaczej a tę inną wersję wymyślił Oliwier.
Ja siedziałam po stronie kredek a Oliwier po stronie myszek. Ja zaczynałam zwijać włóczkę jednej z myszek a Oli ją zatrzymywał. Wtedy ja wciągałam inną myszkę, i synek zatrzymywał kolejną i tak dalej. Zadaniem było jak najdłużej nie wpuścić myszek do norki.

Radości nie było końca. Rodzice już się zmęczyli a synek wciąż wołał, jeszcze, jeszcze....

Może i Wy spróbujecie ??

4 komentarze :

  1. Swietny pomysł :D Gratuluje kreatywności!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Kreatywnie wykorzystany czas :) rozwija wyobraźnię :D

    OdpowiedzUsuń

shareThis