.

1 2 3

czwartek, 12 kwietnia 2012

Automat do wypieku chleba

napisane przez Agnieszka o godzinie 14:08 8 Komentarzy

Jakiś czas temu pisałyśmy o zaletach gotowania na parze. Dziś Zaradna Mama poruszyła u siebie temat automatu do wypiekania chleba, więc postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na temat tego urządzenia bo od kilku miesięcy posiadamy taki w domu.

Gdy okazało się, że Oliwier ma podejrzenie alergii i alergolog zalecił z diety wykluczyć wszelkie barwniki, konserwanty, spulchniacze i polepszacze zaczęliśmy wyszukiwać ich na etykietach. Dowiedziałam się również co dodają do pieczywa by było takie smaczne, pulchne i delikatne.
Włos nam się zjeżył i zapadła decyzja, że będę sama wypiekać chleb bo tak będzie najzdrowiej.

Zaczęłam od tradycyjnego pieczenia chleba w piekarniku. Piekłam z różnych przepisów znalezionych w sieci a także z gotowych mieszanek.
Codziennie musiałam upiec co najmniej jeden chleb a gdy spodziewaliśmy się gości , nawet 2-3.
Chlebki z piekarnika wychodziły smaczne ale... zdarzało się, że na przykład za długo zostawiłam je do wyrośnięcia przez co potem opadały. Albo dla odmiany, miały za niską temperaturę i kiepsko rosły. Musiałam ściśle pilnować by chleb tyle czy tyle wyrasta, zagniatać go co jakiś czas itp... itd..
Przyznam się, że było to dla mnie dość męczące a przede wszystkim czasochłonne.

I wtedy pojawiła się myśl by kupić wypiekacz do chleba.

Chyba miesiąc szukaliśmy , czytaliśmy różne opinie osób, które już miały tego typu automaty i ostatecznie nasz wybór padł na MOULINEX OW 6000 i po kilku miesiącach użytkowania stwierdzam, że jest to dla nas sprzęt idealny.


Zalety tego modelu:
  • Ma trzy wielkości wypiekania chleba 750g, 1000g, 1500g. Najczęściej piekę ten kilogramowy, ale gdy robię eksperymentalne przepisy, wybieram mniejszy bochenek bo nie wiadomo czy będzie smaczne. Natomiast gdy spodziewam się gości, piekę największy chleb.
  • Ma trzy stopnie zarumienienia skórki. Chleb przeważnie piekę na średnie wypieczenie a ciasta na lekkie.
  • Ma dużo programów - 19 
  • Nadaje się nie tylko do wypieku chleba. W swoim wyposażeniu ma dodatkowe tacki do pieczenia bułeczek, bagietek i innych pyszności.
 
  • Robiłam w nim już konfitury, wyrabiałam ciasto na pizze, piekłam małe pizze, ciasto, kajzerki, bagietki, słodkie bułki, chleby wszelkiego rodzaju i WSZYSTKO SIĘ UDAŁO
  • Ma dużą formę i dwa mieszadła dzięki temu bardzo dobrze wyrabia ciasto.
  • Ma opóźnienie startu dzięki czemu możemy sobie zaprogramować na którą godzinę chcemy mieć świeży ciepły chlebek. Cudnie jest obudzić się rano i zamiast piec do piekarni po świeże pieczywo zjeść ciepłą kromkę jeszcze w piżamie :D
  • Duża moc 1650W dzięki czemu nawet największy bochenek jest idealnie wypieczony. Trochę się bałam tej dużej mocy, bo energia elektryczna do najtańszych nie należy, jednak po kilku miesiącach stosowania a wcześniej piekłam też w piekarniku, policzyliśmy z mężem wszystko. Automat nawet z mocą 1650W wypada dużo taniej niż piekarnik.
  • W zestawie jest płyta z przepisami na różne chleby, ciasta i inne pyszności. Wszystko w języku polskim , można sobie wydrukować.
Wadą może być jedynie cena bo waha się ona przeciętnie w granicach 500-600zł. Jednak na ilość funkcji i możliwości jakie ze sobą niesie cena jest odpowiednia.

Jeśli chodzi o sam chleb czy bułki, udały się wszystkie jakich próbowałam. Przeciwnicy wypielaczy twierdzą, że nie ma sensu kupować bo taki chleb szybko się znudzi. NIGDY W ŻYCIU. Codziennie mogę mieś inne pieczywo z innymi dodatkami więc o nudzie na pewno nie ma mowy.
Każdy chleb jest zdrowy i bez polepszaczy. Przestałam piec z gotowych mieszanek bo te mimo wszystko jakieś dodatki miały. Znalazłam tylko jeden rodzaj mieszanek gdzie ilość dodatków wydawała mi się dopuszczalna.
Wypiekacza używam codziennie lub co drugi dzień.
Poza samą jakością wyrobów urzekła mnie w wypiekaczu jedna rzecz :) Wrzucam do niego składniki w odpowiedniej kolejności, ustawiam wielkość, zarumienienie i program, włączam i zapominam i tym, że piekę chleb. Po jakimś czasie przypomina mi o nim piękny aromat świeżego pieczywa rozchodzący się po domu :D Gdy się chlebuś upiecze, maszyna przechodzi w tryb podtrzymania ciepła, ale wypiek się nie przypala.

A oto kilak  fotek moich wypieków :)









 Jest tego dużo dużo więcej... :)

Nasz ulubiony chleb to pszenno-żytni z dodatkami. Najczęściej dodaję słonecznik, dynię, siemię lniane i cebulkę.

Największą jednak zaletą automatu do chleba  ( jakikolwiek by nie był) jest to, że możemy codziennie jeść pyszny, i przede wszystkim ZDROWY chleb.
Takiego pieczywa nie boje się dawać Oliwierowi.

Jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem to serdecznie polecam.



8 komentarzy :

  1. Super opis :-) Bułki, ciasto itp. ok, ale da się w tym też zrobić konfitury???? To stawiam dużego plusa za to, bo mam kilka drzewek owocowych i co roku trzeba było się męczyć z mieszaniem ich w garze. Dziękuję za tą relację :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konfitury wychodzą rewelacyjne i co najważniejsze samo się miesza bez pilnowania :D

      Usuń
  2. Taki automat ma moja Ciocia pyszny chlebek z tego wychodzi mm:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, aż się głodna zrobiłam. Muszę przemyśleć kwestię automatu, jak nam się rodzina powiększy!

    OdpowiedzUsuń
  4. zainteresowała mnie ta opcja bułeczek i bagietek. Moja mama ma automat do chleba, ale bez takich gadżetów :) fajna sprawa, może za jakiś czas pomyślę. Na razie są stale inne wydatki... a swoją drogą - podziwiam Cię Oliwierkowa Mamo, bo ostatnio bardzo dużo masz tu wpisów!! Praktycznie wszystkie sa twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :) tak się składa, że chwilowo byłam bardziej czasowa a pisać zawsze mam o czym :D No ale już Paulinka wraca na Urwiskowo. Urwiskowe Mamy mają taką zasadę, że piszą wtedy gdy mają na to czas i mają o czym.

      Usuń
  5. Ja także piekę, ale tylko bezgluty. Dzięki automatowi do pieczenia nie odczuwam aż tak uciązliwości diety:)

    OdpowiedzUsuń
  6. My kupiliśmy sobie z 4 lata temu taki bardzo prosty model na Allegro. Stówkę kosztował może. Ale nie ma nic piękniejszego niż zapach chleba rano w domu.
    Chyba na sobotę rano nastawię sobie chlebek:)

    OdpowiedzUsuń

shareThis