.

1 2 3

sobota, 11 lutego 2012

Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka

napisane przez Agnieszka o godzinie 22:30 3 Komentarze

Tym razem recenzja książki nie dla dzieci a dla rodziców o dzieciach czyli "JAK KREATYWNIE WSPIERAĆ ROZWÓJ DZIECKA? Wspólne gry i zabawy, dzięki którym rozwiniesz jego zdolności." autorstwa Natalii i Krzysztofa Minge wydanej przez wydawnictwo EDGARD.


Jako iż wspieranie rozwoju dziecka w zabawie nie jest mi tematem obcym, bardzo chętnie zagłębiłam się w tą lekturę. Napisana jest przyjaznym, prostym językiem dzięki czemu książkę się wręcz łyka a nie czyta. Podzielona jest na 14 rozdziałów, w których można się sporo dowiedzieć na temat rozwoju dziecka, kształtowania się jego zmysłów od pierwszych już chwil życia, o pracy półkul mózgowych, aktywności fizyczne, rozwoju mowy, nauce czytania, matematyki, wiedzy encyklopedycznej, spędzaniu czasu poza domem, o rozwoju pamięci, koncentracji , emocji a także o tym co zagraża rozwojowi dziecka.
Każdy temat potraktowany jest bardzo szczegółowo. Najważniejsze informacje są dodatkowo zebrane w tabelkach. Są również podane przykłady jak bawić się z dziećmi by jak najlepiej wykorzystać ich potencjał.


Książka ta jest napisana przez parę psychologów specjalizujących się we wspomaganiu rozwoju intelektualnego najmłodszych dzieci , którzy swoją wiedzę specjalistyczną sprawdzali na trójce swych dzieci.

Jak już wspomniałam temat nie jest mi obcy i dlatego szczególnie interesujący. Jestem wielką fanką nauki przez zabawę . Sama również dość wcześnie zaczęłam uczyć synka czytać choć dopiero gdy miał 2,5 roku. U nas również zaczęło się od Domana ale zakończyło czytaniem sylabowym. Jednak jak piszą autorzy książki wszystko trzeba dostosować do zainteresowań dziecka. Efekty są takie, że po 9 miesiącach zabawy w czytanie synek potrafił przeczytać całe zdania a polskie znaki sz, cz, dż ch itp...  nie stanowiły najmniejszego problemu. Tak właśnie było u nas. Podobne doświadczenia mamy z matematyką oraz nauką angielskiego.

Jeśli ktoś uważa że to dla dziecka nudne czy też za trudne to ocenia to własnymi doświadczeniami i nie pozwala w ten sposób dziecku nabierać własnych doświadczeń. Kto zna Oliwiera to wie, jak kocha książki i wszystko co można przeczytać, jak lubi liczyć i jak szybko przyswaja wiedzę, w tym angielski. Dlatego śmiało mogę potwierdzić słuszność opisanych w książce działać. Choć wiele z nich robiliśmy intuicyjnie, to efekty sami teraz możemy obserwować. Dlatego razem z autorami będę zachęcać wszystkich rodziców by odkrywali w swych dzieciach niesamowite pokłady umiejętności, wspaniałą pamięć fotograficzną, mózg chłonny jak gąbka. Wszystko to zaowocuje w przyszłości.

Trzeba pamiętać tylko o jednym . Nauka musi być zabawą i przyjemnością dla dziecka i dla rodziców.

Omówione są również w książce "dobrodziejstwa" cywilizacji czyli jaki wpływ na rozwój ma telewizja, komputer, internet oraz cała masa różnych zabawek. Dowiemy się co jest dla naszych dzieci dobre a czego lepiej unikać.

Zachęcam do lektury tej książki  bo która stanowi cenny zbiór informacji, ćwiczeń i podpowiedzi.




3 komentarze :

  1. Ja również jestem wielbicielką wczesnej edukacji przez zabawę, dlatego jakiś czas temu przeczytałam tą książkę. Mój synek ma trzy miesiące i od dwóch tygodni uczę go czytać metodą Domana. Przygotowałam sobie materiały jeszcze w czasie ciąży, więc nie było stresu, że nie zacznę, jak tylko maluch osiągnie trzeci miesiąc. :)

    Sama polecam tę książkę, mam więc nadzieję, że w Pl metoda czytania globalnego stanie się mega popularna.

    Twoja strona jest dla mnie niezwykła inspiracją. Jak pisałam, mój synek ma dopiero 3 miesiące, ale na pewno wykorzystam Twoje pomysły - chociażby odnośnie tablic motywacyjnych - jak tylko dorośnie.

    Zapraszam na moją stronę, może znajdziesz coś dla siebie:

    www.misjamacierzynstwo.blogspot.com

    Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń

shareThis