.

1 2 3

czwartek, 26 stycznia 2012

Angielski z LETTER FUN

napisane przez Ania o godzinie 18:31 7 Komentarzy

Dzisiaj podzielę się z Wami moimi pomysłami na nauczanie języka angielskiego. Ponieważ jestem przeciwna wszelkim formom podręcznikowania naszych maluchów postanowiłam opracować sobie własny program, który pozwoli mi uczyć dzieciaczki w sposób naturalny oczywiście przez zabawę.

Zaczęłam pracować metodą piosenkowo-zabawową, z rymowaniem, angażującą wszystkie sfery aktywności maluchów - ruch całego ciała, gesty, zmysły, rymy....  Nie korzystam z jednej płyty, na której są sztuczne utwory-potwory jakiegoś tam wydawnictwa. Wykorzystuję piosenki i rymowanki, z którymi dzieci anglojęzyczne wkraczają w świat rozumienia a potem posługiwania się słowem.

Jedna zasada nigdy nie może być złamana - to musi być dla dziecka ZABAWA, wpleciona w różnych momentach dnia a nie regularna nauka przez godzinę w tygodniu. Codzienne króciutkie sesje, wspólne słuchanie piosenek i rymowanek zapewnią waszemu brzdącowi kontakt z językiem i pozytywne nastawienie do nauki w przyszłości.

Zapraszam do zabawy LETTER FUN i życzę Wam samych sukcesów!!!!

Materiały, które będę dodawać wykorzystuję zarówno z czterolatkami, jak i dziećmi szkolnymi - i jedni i drudzy radzą sobie świetnie i robią bardzo szybkie postępy (wystarczy troszkę pożonglować poziomem trudności)

Aby trochę usystematyzować posty skupię się na opiekunach literek - czyli pomocy dołączonej kiedyś do The Teacher's magazine Letter Fun. Dzieciaki bardzo lubią te zwierzaki i z niecierpliwością czekają, kto nowy pojawi się za tydzień. Nawet nie wiecie, jak wcześniej ciężko przychodziła im nauka przymiotników...a teraz - miodzio!!!

Tłumaczę maluchom, że każdy opiekun uwielbia wszystkie wyrazy zaczynające się na "jego" literkę.

ETAP I
-
Poznajemy 5 (czasami 6) wyrazów dzięki flashcards  z podpisami. Mamy tu elementy czytania globalnego z maluchami. Dla sprawdzenia starszaków dodałam Wam flashcards bez podpisów - dobry sposób na czytające spryciule. To nie jest jedyne słownictwo - dzieci poznają też słownictwo, które dobrze mi się wpasowuje w temat.

ETAP II -
Wprowadzam różne gry i zabawy (będę je opisywać w każdym poście, żeby nie było za dużo na raz)
Staram się dobrać tematycznie piosenki, wierszyki i pokazywanki, które mają coś wspólnego z opiekunem literki lub innymi wyrazami z danej lekcji. Czasem taka piosenka, wierszyk lub zagadka wyprzedzają poznanie przez dzieci opiekuna - dzięki temu każda lekcja jest inna.

ETAP III -
Potem następuje utrwalenie danego wyrazu, czyli praca z masą plastyczną (może być plastelina, ciastolina) na matach playdoh.
Zadaniem najmłodszych dzieci jest ulepienie tego, co widzą na obrazku. Następnie maluch szuka wyrazu, który wygląda tak samo, jak ten pod obrazkiem. Upewniam się, że potrafi nazwać swój obrazek.
Starszaki też wykonują model z plasteliny, ale wyraz muszą ułożyć z rozsypanki literowej - czyli wyrazy tniemy na literki. Bardzo lubią też lepienie liter z plasteliny w tych dużych kratkach. Karty są zalaminowane, dzięki czemu można je wykorzystać wielokrotnie.
Kolejnym ćwiczeniem jest FIRST LETTER - dziecko losuje obrazek z pierwszą literą i szuka końcówki wyrazu.

Dla maluszków zrobiłam jeszcze karty pracy z wyrazami trzyliterowymi - wykonują je plasteliną i markerem do tablic suchościeralnych (karty są zalaminowane) Na zdjęciu wyraz ułożyłam z rozsypanki, bo ciastolinę porwał Raaany Julkowy szkodnik:P
ETAP IV -
Duże plansze z literą - dzieci nazywają po kolei wszystkie obrazki i muszą zaznaczyć mazakiem (do tablic suchościeralnych) lub plasteliną, który wyraz nie rozpoczyna się daną głoską.
Z młodszymi dziećmi nazywamy obrazki i wykonujemy zadanie wspólnie.

ETAP V -
Zawsze jest też karta pracy, by dzieci mogły powtórzyć słówka w domu. Karty są w wersji dla dzieci szkolnych i przedszkolnych.

Już niedługo pierwsza część, której bohaterką jest Angry Ant.



7 komentarzy :

  1. jak musi być zabawa dla dziecka to musi :D
    bardzo fajny artykuł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się w 100% że nauka musi być ZABAWĄ. Wtedy nie wiadomo kiedy i maluch się uczy.
    W pierwszej wolnej chwili biorę się do roboty za pomoce do nauki angielskiego :D
    Ale mnie zmotywowałaś :D i tyle pomysłów !
    Brawo !

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dobra metoda, ja moje dzieci metoda globalnego czytania uczyłam czytać, syn w pierwszej klasie czyta pięknie:)) z angielskim tez muszę spróbować:)pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny pomysł na zabawe z jezykiem, czy można prosić o przeslanie takich materiałów na e-maila do druku?moj synek ma 4 lata i zna juz troche slowek,ale te pomysly sa swietne, a ze względu na to ze mam malenstwo w domu nie uda mi sie zrobic takich cwiczen.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. moj e-mail bo z wrazenia zapomniała:)
    karolina.struck@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam!
    Mam pytanie: z którego numeru Teacher's Magazine pochodzą te flashcards letter fun?
    Chyba, że ma je pani w wersji pdf i czy istnieje możliwość przesłania??

    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Materiały będę dodawać stopniowo. Każdy post będzie poświęcony innej literce i jej opiekunce. Do tego karty pracy i propozycje zabaw - wypatrujcie nowych postów - LETTER FUN - już niebawem ANGRY ANT!!!
    sprawdzę który to był numer - ale muszę przekopać tony gazet :D

    OdpowiedzUsuń

shareThis