.

1 2 3

poniedziałek, 7 listopada 2011

KANAPKA... BANIALUKI ... TRZESZCZYKI ... to Agnieszki Frączek wierszyki :)

napisane przez Urwiskowo o godzinie 21:46 1 Komentarz

Już kiedyś pisałam o jednej książce Agnieszki Frączek "Dranie w tranie czyli wiersze trudne niesłychanie" . Po tej jednej książce stałam się fanką tej autorki. Od tego czasu w naszym domu pojawiło się kilka innych pozycji, które chciałam Wam dziś pokazać.

Z tej samej serii co "Dranie w tranie..." jest książeczka "STRUŚ NA CISIE I INNE FISIE"

Książeczka tak z serii "Na końcu języka" jest polecana przez Polskie Towarzystwo Logopedyczne. Tym razem utwory Agnieszki Frączek pomogą Wam poprawnie i ładnie wypowiadać najtrudniejsze w języku polskim głoski trzech szeregów – s, z, c, dz (syczące), ś, ź, ć, dź (ciszące) oraz sz, ż, cz, dż (szumiące).
Czytając je na głos czasami mnie się język plącze i śmiejemy się wszyscy ;D
Oto kilka fotek wnętrza książeczki.




Również do ćwiczeń logopedycznych polecam tej samej autorki "TRZESZCZYKI CZYLI TRZESZCZĄCE WIERSZYKI"

A oto kilka stron ze środka na zachętę ;P



Nieco inną lecz równie zabawną i ciekawą książeczką jest "KANAPKA I INNYCH WIERSZY KAPKA" 

Jest ona poświęcona wyrazom wieloznacznym :)

Myślicie, że kanapka służy do jedzenia? Niekoniecznie! Bo istnieją przecież i takie kanapki, które smak mają wprawdzie paskudny, ale jakie są za to wygodne! 
A co to jest kawka? Napój? Nieprawda! Bo czy ktoś widział kiedyś napój z dziobem i skrzydłami?
A pączek? Czy wszystkie pączki są słodkie i polane lukrem? Nieee.... Te, które wiosną pojawiają się na gałęziach, z pewnością nie mają lukrowej polewy, a czy są słodkie...? Nie wiem, nie próbowałam :-)
Pączek, kanapka i kawka to wyrazy wieloznaczne. W języku polskim jest ich bardzo dużo! Niektóre z tych wyrazów trafiły również do wierszy z Kanapki. Wiersze są tak skonstruowane, że czasami trudno się połapać, o które ze znaczeń chodzi ;-) Czy na przykład mucha, którą pewien pan przypiął sobie do koszuli, przypadkiem nie bzyczy?...
Kanapka, poza zwariowanymi wierszami, zawiera również krótkie teksty prozą, w których autorka objaśnia znaczenia tytułowych wyrazów. Dla dociekliwych Czytelników znajdzie się tu coś jeszcze – na kilku ostatnich stronach autorka, z wykształcenia językoznawca, opowiada o wyrazach wieloznacznych, wskazuje różnice między homonimami a polisemami, opisuje homofony i homografy. Brzmi groźnie? Może... Ale nie bójcie się, nie taki diabeł straszny, jak go malują :-)

A tak prezentuje się jej wnętrze :)



Kolejną bardzo ciekawą pozycją tej autorki są "BANIALUKI DO ZABAWY I NAUKI ".
Kociokwik? Fiksum-dyrdum? Androny? Cóż to za zdumiewające wyrazy! A nienacek i opak? Przecież takich słów w ogóle nie ma! Jak więc można pisać o tym wiersze?
A jednak można.
'Banialuki' - jak na banialuki przystało - są książką psotną, rozbrykaną i nie całkiem poważną. Autorka wybrała do niej wyrazy dziwne, śmieszne albo po prostu nietypowe. Oprócz słów powszechnie znanych i stosowanych w książce znajdą się też te trochę mniej popularne i pewnie nie dla wszystkich zrozumiałe.
Przy zwariowanych 'Banialukach' można więc, całkiem niechcący, sporo się nauczyć. Tym bardziej, że autorka do każdego wiersza dodaje krótki tekst prozą, objaśniający znaczenie tytułowego wyrazu. Oczywiście i tu nie udało jej się zachować całkowitej powagi!



I jeszcze jedna książeczka tej samej autorki, czyli " WYLICZANKI BEZ TRZYMANKI"  czyli sposób na powrót do dzieciństwa ;D. Przypomnicie sobie Wasze wyliczanki choć Agnieszka Frączek przedstawia je w zupełnie innej odsłonie.




Książeczki bawią, uczą, ćwiczą prawidłową wymowę ... świetnie nadają się na prezent pod choinkę czy na mikołajki :)
Cena ich waha się w zależności od księgarni od 15 do 25 zł
Zdecydowanie daję im 5/5


1 komentarz :

  1. Super:) kupimy taką na pewno chrześniakowi Bartka :)

    OdpowiedzUsuń

shareThis