.

1 2 3

wtorek, 1 listopada 2011

Lampiony pamięci

napisane przez Urwiskowo o godzinie 20:06 3 Komentarze

Dzień Wszystkich Świętych nieodzownie wiąże się ze wspominaniem bliskich, nieobecnych już osób, oraz z wizytą na cmentarzu. Z Oliwierem jesteśmy dość często na cmentarzu ( nie tylko we Wszystkich Świętych) ponieważ leży tam jego babcia i dziadek.Tłumaczymy mu że odwiedzamy ich i by widzieli z nieba , że o nich pamiętamy zapalamy znicze. 
Tym razem zrobiliśmy też takie LAMPIONY PAMIĘCI również w domu.

Aby je wykonać potrzebne będą :
  •  kartka z bloku technicznego 
  • klej
  • nożyczki
  • świeczka-podgrzewacz
Kartkę z bloku składamy na trzy części tak by po złożeniu stworzyła trójkąt. Na jednym z boków robimy dodatkowo małą zakładkę do sklejenia.
Na jednym ze złożonych boków rysujemy pół wzoru, który chcemy wyciąć. Ja narysowałam trzy połówki serca oraz trzy trójkąty tak by Synkowi było w miarę prosto wyciąć jednak wzory moga byc o wiele bardziej skomplikowane.
Wycinamy wzór.

A następnie smarujemy zakładkę klejem i sklejamy .

Zapalamy świeczkę podgrzewacz. wstawiamy ją w powstały trójkąt i lampion gotowy.


Lampiony tego typu można robić z przeróżnych okazji. Wszystko zależy od wzoru jaki wymyślicie. Na przykład wycinając choinkę czy bałwana może być lampion bożonarodzeniowy a jeśli wytniemy pisankę czy zajączka może być wielkanocny.


 Bardzo często nasz zabawy podpieramy wierszykiem by łatwiej było zapamiętać i zrozumieć.
Tak samo było i tym razem. Jakiś czas temu znalazłam w internecie (niestety nie pamiętam gdzie) , wiersz który nam towarzyszył.

Jużprawie koniec października,
pożegnaliśmy piękne lato,
jesień się mieni kolorami,
rwie się na strzępy babie lato.


Na polach jeży się ściernisko,
zgubiły liście dęby, klony,
wiatr popisuje się swą siłą,
smutne są sady i zagony.


Już prawie pierwszy listopada,
jakie to święto – dobrze wiemy,
czas kupić znicze i lampiony,
czas kupić złote chryzantemy.


To Wszystkich Świętych i Zaduszki,
znicze na grobach zapalamy,
z wielka powagą i w skupieniu
w dniu tym swych zmarłych wspominamy.


Gdy mrok otula całą ziemię
stłumionym światłem znicze świecą
i jasna łuna nad cmentarzem
i smugi dymu w górę lecą.


Łza po policzku tacie spływa
gdy znicz zapalić znów próbuje,
nie pytam czemu – bo wiem przecież,
że wielki smutek w sercu czuje.


Tu mama jego – moja babcia
ma już od roku swe mieszkanie,
tu jego tato – a mój dziadek,
na krzyżu Ty zaś – dobry Panie.


Ręce wyciągasz – tak jak umiesz,
choć cierpisz – tulisz ich do siebie
i wiem, że bardzo chcesz powiedzieć :
nie martwcie się – są ze mną w niebie.


Schwycę za rękę więc tatusia
i czule spojrzę w oczy mamie
bo wiem, że dobry Jezus Chrystus
nigdy nas przecież nie okłamie.




3 komentarze :

  1. Nasze lampiony paliły się aż do wypalenia świeczuszek i nic się nie stało. Jeśli jednak ktoś się obawia to zawsze można włożyć świeczkę w mały słoik na przykład po koncentracie pomidorowym czy dżemie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A no właśnie ja też miałam pierwszą taką myśl, że może się zapalić. Np. jakby się zrobił w domu przeciąg i by się to przewróciło. Ale pomysł ze słoiczkiem jest fajny, przezorny zawsze ubezpieczony :) No i lampiony super.
    Ilona

    OdpowiedzUsuń

shareThis